Ranking miejsc, w których firmy tracą zapytania
Osiem wycieków ułożonych według tego, ile zapytań realnie zjadają — z metodą sprawdzenia, który dotyczy akurat Ciebie.

Firmy wydają pieniądze na przyprowadzenie ludzi na stronę, a potem tracą ich w miejscach, których nikt nigdy nie sprawdził. Poniżej ranking tych miejsc ułożony według tego, ile zapytań realnie zjadają — od największego wycieku do najmniejszego.
1. Brak ceny albo widełek
Największy pojedynczy wyciek w firmach usługowych i najtrudniejszy do zauważenia, bo ci ludzie nigdy się nie odzywają. Klient, który nie znajduje żadnej informacji o cenie, nie dzwoni z pytaniem — przechodzi do następnej firmy, która mu ją podała.
Lekarstwo kosztuje jedno zdanie: „typowa realizacja tej wielkości mieści się w przedziale od–do, zależnie od…”. Nie musisz podawać cennika co do złotówki.
2. Czas odpowiedzi na zapytanie
Zgłoszenie odebrane po dwóch dniach jest zwykle martwe — klient napisał do trzech firm i rozmawia z tą, która odpisała pierwsza. To nie jest kwestia strony, tylko procesu, ale kosztuje dokładnie tyle samo.
Nawet krótkie „mam Pana zapytanie, odezwę się dziś po 16″ zatrzymuje klienta. Kosztuje trzydzieści sekund.
3. Formularz z nadmiarem pól
Każde dodatkowe pole to utracona część zgłoszeń. Nazwa firmy, NIP, adres, budżet, termin — wszystko to możesz zapytać w odpowiedzi. Na stronie wystarczy sposób kontaktu i jedno zdanie o sprawie.
4. Brak widocznego telefonu
W branżach, w których klient dzwoni — warsztat, usługi awaryjne, gastronomia, zdrowie — numer musi być w nagłówku, klikalny, bez przewijania na telefonie. Ukrycie go w zakładce „Kontakt” to decyzja kosztowna.
5. Brak podstrony dla konkretnej usługi
Ten wyciek działa wcześniej: ludzie w ogóle Cię nie znajdują. Jedna strona z listą usług nie pojawia się w wyszukiwarce na żadne z tych zapytań. Opisałem to przy opisie usługi, który sprzedaje.
6. Wolna strona na telefonie
Trzy sekundy ładowania przy reklamie kierującej na stronę oznaczają, że płacisz za kliknięcia ludzi, którzy nigdy nie zobaczyli Twojej oferty. Co to realnie powoduje, rozpisałem przy przyspieszaniu strony.
7. Brak odpowiedzi na obiekcje
Ile to trwa, co jeśli się nie uda, czy dojeżdżacie, jaka jest gwarancja, co muszę przygotować. Te pytania klient ma w głowie — jeśli nie znajdzie odpowiedzi, nie zapyta, tylko wyjdzie.
8. Cisza po wysłaniu oferty
Ostatni wyciek i jeden z największych. Oferta wysłana, obie strony milczą, temat umiera. Jedno przypomnienie po kilku dniach domyka część zleceń — więcej przy follow-upie po ofercie.
Jak sprawdzić, który z nich dotyczy Ciebie
Wypisz cztery liczby z ostatniego miesiąca: ile było zapytań, ile rozmów, ile ofert, ile zamówień. Największy spadek między dwiema kolejnymi wskazuje Twój wyciek — i zwykle nie jest to ten, o którym myślałeś. Metodę rozpisałem przy lejku sprzedażowym.
Sprawdzę, gdzie tracisz zapytania
Przechodzę Twoją stronę i ścieżkę kontaktu krok po kroku i wskazuję konkretne miejsca, w których znikają klienci.
Najczęstsze pytania
Co najbardziej zmniejsza liczbę zapytań?
Brak jakiejkolwiek informacji o cenie. Ci klienci nie pytają — po prostu wybierają firmę, która cenę podała.
Ile pól powinien mieć formularz?
Minimum potrzebne do oddzwonienia. Resztę pytasz w odpowiedzi.
Jak szybko odpowiadać na zapytania?
Tego samego dnia, choćby krótkim potwierdzeniem z terminem kontaktu.
Jak ustalić, gdzie tracę klientów?
Porównując cztery liczby: zapytania, rozmowy, oferty, zamówienia. Największy spadek wskazuje miejsce.