Quality Power Bezpłatna wycena
← Wiedza
Reklama i social media 3 min czytania

Budżet na marketing w małej firmie — od czego go liczyć

Procent z obrotu to zły punkt wyjścia. Jak policzyć budżet od tego, ile zleceń potrzebujesz i ile kosztuje jedno zapytanie.

Budżet na marketing w małej firmie — od czego go liczyć

Budżet na marketing liczony jako procent z obrotu jest regułą z podręczników i prawie bezużyteczną wskazówką dla małej firmy. Sensowniejsze pytanie brzmi: ile zleceń potrzebujesz w miesiącu, ile zapytań na to trzeba i ile kosztuje jedno zapytanie. Z tych trzech liczb wynika budżet, który ma uzasadnienie.

Jak to policzyć

Krok Przykładowa liczba Skąd ją wziąć
Ile zleceń potrzebujesz miesięcznie 4 Z kosztów stałych i założonego zysku
Ile zapytań daje jedno zlecenie 5 Z własnych danych za kwartał, nie ze średnich branżowych
Ile zapytań trzeba 20 Mnożenie dwóch poprzednich
Ile zapytań przychodzi bez reklamy 12 Z polecenia, wyszukiwarki, wizytówki, profili
Ile trzeba dokupić 8 Różnica
Ile kosztuje jedno zapytanie z reklamy — Z własnych kampanii; przy pierwszej — oszacowanie z testu
Budżet 8 × koszt zapytania To jest liczba, której szukasz

Czwarty wiersz jest tym, który większość firm pomija — i dlatego wydaje więcej, niż musi. Zapytania przychodzące z wizytówki, poleceń i wyszukiwarki są darmowe i warto najpierw policzyć, ile ich jest, a dopiero potem kupować resztę.

Czego nie liczyć do budżetu reklamowego

  • Kosztu strony. To inwestycja jednorazowa, nie budżet miesięczny — i wpływa na skuteczność całego budżetu, co opisuję w rankingu sposobów marnowania budżetu w reklamie lokalnej.
  • Czasu własnego. Warto go policzyć osobno, bo przy prowadzeniu kampanii samemu to on jest największym kosztem.
  • Narzędzi i abonamentów. Osobna pozycja, nie część budżetu na dotarcie.

Co zrobić, gdy budżet jest mały

  1. Nie dziel go na trzy kanały. W każdym będzie za mały, żeby cokolwiek pokazać i cokolwiek zmierzyć.
  2. Zacznij od tego, co darmowe i niedokończone. Wizytówka bez zdjęć i opinii, strona bez informacji o cenie, brak odpowiedzi na wiadomości — każda z tych rzeczy podnosi liczbę zapytań bez złotówki.
  3. Wybierz kanał z najwyższą intencją. Przy usługach lokalnych to wyszukiwarka i mapy, nie media społecznościowe.
  4. Testuj jeden miesiąc, nie tydzień. Przy małym budżecie tygodniowe dane to szum.
  5. Licz zapytania, nie kliknięcia. Koszt kliknięcia nie mówi nic o skuteczności.

Kiedy zwiększyć budżet

Jedna reguła: gdy znasz koszt zapytania i wiesz, że przy obecnej skuteczności zamieniania zapytań w zlecenia wychodzisz na plus. Zwiększanie budżetu przy nieznanym koszcie zapytania to zwiększanie wydatku, nie sprzedaży.

Drugi warunek, równie ważny: czy obsłużysz więcej zleceń. Budżet, który przyniesie dwa razy więcej zapytań przy braku mocy przerobowych, kończy się nieodpisanymi wiadomościami i straconymi klientami — a to kosztuje więcej niż niewydany budżet. Jak to sprawdzić, rozpisałem w rankingu rzeczy do sprawdzania w raportach.

Część zapytań da się mieć bez budżetu reklamowego

Regularna obecność w kanałach, które Twoi klienci i tak przeglądają, buduje strumień zapytań niezależny od wydatków na reklamę. To ta pozycja z kalkulacji, która obniża kwotę, jaką trzeba dokupić.

Zobacz ofertę prowadzenia social mediów

Najczęstsze pytania

Ile procent obrotu przeznaczyć na marketing?

To zła miara przy małej firmie. Sensowniej policzyć, ile zleceń potrzebujesz, ile zapytań na to trzeba, ile przychodzi bez reklamy — i dopiero różnicę pomnożyć przez koszt jednego zapytania.

Co zrobić przy bardzo małym budżecie?

Najpierw dokończyć to, co darmowe: zdjęcia i opinie w wizytówce, informację o cenie na stronie, odpowiadanie na wiadomości. Potem jeden kanał z najwyższą intencją, nie trzy po trochu.

Kiedy zwiększyć budżet reklamowy?

Gdy znasz koszt jednego zapytania i wiesz, że przy obecnej skuteczności wychodzisz na plus — oraz gdy masz moce, by obsłużyć więcej zleceń.

Co liczyć: kliknięcia czy zapytania?

Zapytania. Koszt kliknięcia nie mówi nic o skuteczności — dwie kampanie o tym samym koszcie kliknięcia mogą dawać zupełnie różną liczbę zapytań.

Daniel Beim, Quality Power Daniel Beim Sprzedaję online od 2015 roku. Nagrywam, montuję i buduję strony dla firm — piszę wyłącznie o tym, co robię na co dzień. Poznaj mnie →

Czytaj dalej

Inne teksty

Potrzebujesz tego u siebie?

Mogę to zrobić za Ciebie

Nagrania, montaż, strony i sklepy — od jednego dnia zdjęciowego po stałą obsługę. Napisz w dwóch zdaniach, czego potrzebujesz.

Bezpłatna wycena Zobacz usługi