Ranking rzeczy do sprawdzenia w umowie z wykonawcą
Osiem punktów według kosztu pominięcia, z własnością domeny na szczycie i jednym pytaniem, które warto zadać przed podpisaniem.

Umowa z wykonawcą strony, sklepu czy materiałów to dokument, który czyta się raz, a skutki ponosi latami. Poniżej ranking rzeczy do sprawdzenia według tego, ile kosztuje ich pominięcie — nie według kolejności w dokumencie.
1. Na kogo zarejestrowane są domena, hosting i konta
Najważniejszy punkt i najczęściej pomijany, bo przy podpisywaniu wydaje się techniczny. Odpowiedź musi brzmieć: na Waszą firmę. Wykonawca może mieć dostęp, nie własność.
Bez tego przy rozstaniu zostajesz bez strony i bez firmowej poczty — a odzyskiwanie bywa niemożliwe.
2. Przeniesienie praw do wykonanych materiałów
Grafiki, teksty, zdjęcia, kod. Bez wyraźnego zapisu prawa mogą zostać po stronie wykonawcy, co ogranicza Twoje możliwości wykorzystania ich gdzie indziej. Dotyczy to także materiałów stworzonych narzędziami AI — tam dochodzi pytanie, czy wykonawca w ogóle może przenieść te prawa.
3. Zakres z wypisanym wprost, czego nie obejmuje
Lista funkcji mówi mniej niż jedno zdanie o wyłączeniach. To w nim kryją się późniejsze dopłaty — i to o nie warto zapytać wprost przed podpisaniem.
4. Liczba rund poprawek i stawka za kolejne
Bez tego poprawki są albo nieskończone, albo kończą się kłótnią. Konkretna liczba chroni obie strony — także Ciebie, bo wiesz, ile masz okazji, żeby się wypowiedzieć.
5. Terminy po obu stronach
Nie tylko wykonawcy, ale i Twoje — na dostarczenie treści i zdjęć. Projekty stoją najczęściej na braku materiałów po stronie klienta, a termin liczony od podpisania umowy prowadzi wprost do sporu. Co przygotować, opisałem przy briefie dla wykonawcy.
6. Co dzieje się po uruchomieniu
Czy drobne zmiany są w cenie, czy rozliczane osobno i według jakiej stawki. Czy jest okres, w którym poprawiane są błędy. To najczęstsze źródło nieporozumień w pierwszym miesiącu po starcie.
7. Zasady płatności i etapów
Zaliczka, płatność etapami, termin faktury. Rozliczenie w całości z góry przy dłuższym projekcie jest ryzykiem po Twojej stronie — w całości po zakończeniu po stronie wykonawcy. Rozsądny układ dzieli to na etapy.
8. Co się stanie przy zakończeniu współpracy
Czy dostajesz pliki źródłowe, czy strona działa dalej, kto może ją przejąć. Pytanie, które warto zadać wprost: „co się stanie, jeśli zakończymy współpracę za rok?”. Odpowiedź pokazuje, czy budujecie coś, co zostaje z Tobą.
Czego w umowie nie da się załatwić
Gwarancji pozycji w wyszukiwarce. Nikt jej nie da uczciwie — można zobowiązać się do działań, nie do miejsca w wynikach. Zapis obiecujący konkretną pozycję jest sygnałem ostrzegawczym, a nie zabezpieczeniem.
Uwaga
To lista rzeczy do sprawdzenia, nie porada prawna. Przy większych wdrożeniach warto dać umowę do przejrzenia prawnikowi — godzina konsultacji kosztuje ułamek tego, co spór o prawa do materiałów.
Pracuję z zakresem i dostępami po Twojej stronie
Zakres na piśmie z wyłączeniami, terminy obustronne, przeniesienie praw i konta zarejestrowane na Waszą firmę.
Najczęstsze pytania
Co sprawdzić w umowie w pierwszej kolejności?
Na kogo zarejestrowane są domena, hosting i konta. Odpowiedź musi brzmieć: na firmę zamawiającą.
Czy prawa do materiałów przechodzą automatycznie?
Nie. Bez wyraźnego zapisu mogą zostać po stronie wykonawcy.
Ile rund poprawek wpisać?
Konkretną liczbę ze stawką za kolejne. Chroni to obie strony przed nieskończonym poprawianiem.
Czy można wpisać gwarancję pozycji w Google?
Nie da się jej złożyć uczciwie. Taki zapis jest sygnałem ostrzegawczym, nie zabezpieczeniem.