Ranking rzeczy do zrobienia w pierwszym tygodniu po uruchomieniu strony
Tydzień po publikacji decyduje, czy strona będzie w ogóle widoczna i mierzalna. Dziesięć czynności uszeregowanych po tym, ile kosztuje ich pominięcie.

Największa część problemów ze stroną nie powstaje przy jej budowaniu, a w pierwszym tygodniu po uruchomieniu — kiedy wszyscy odhaczyli projekt jako zakończony. Niezgłoszona mapa witryny, brak pomiaru, blokada indeksowania zostawiona z fazy testów. Każda z tych rzeczy zajmuje kilka minut, a jej pominięcie kosztuje miesiące.
Ranking jest ułożony według tego, ile kosztuje pominięcie danej czynności — nie według kolejności, w jakiej je zwykle robi się.
1Sprawdzenie, czy strona nie jest zablokowana przed indeksowaniem
jeden przełącznik, który potrafi ukryć stronę na pół roku
Na etapie budowy strona bywa zamknięta przed wyszukiwarkami — i to ustawienie zostaje po uruchomieniu. Strona działa, wygląda dobrze i nie istnieje w wynikach wyszukiwania, a nikt tego nie sprawdza, bo wszystko inne jest w porządku. To absolutna pozycja pierwsza każdej takiej listy.
2Zgłoszenie strony i mapy witryny w narzędziu dla webmasterów
Weryfikacja domeny i zgłoszenie mapy witryny przyspiesza indeksowanie i — co ważniejsze — daje dostęp do danych o tym, na jakie frazy strona się wyświetla. Bez tego pierwsze miesiące działania są całkowicie niewidoczne i nie ma czego porównywać później.
3Sprawdzenie, czy formularz i poczta faktycznie działają
Nie „czy formularz się wysyła”, a czy wiadomość dochodzi — do właściwej skrzynki i nie do niechcianej poczty. To najczęstsza cicha awaria nowej strony: formularz pokazuje komunikat o powodzeniu, a zgłoszenia nie dochodzą nigdzie. Dlaczego się tak dzieje, rozpisałem w rankingu powodów, dla których poczta trafia do spamu.
4Uruchomienie pomiaru razem z obsługą zgód
Analityka wdrożona tydzień później oznacza brak punktu odniesienia na zawsze. Razem z nią trzeba uruchomić mechanizm zgód i politykę prywatności — zakres pomiaru i treść klauzul to kwestia dokumentacji, którą warto ustawić raz z prawnikiem, zanim zaczniesz zbierać dane.
5Przejście całej strony na telefonie, na danych komórkowych
Nie w przeglądarce ze zwężonym okienkiem — na telefonie, poza Wi-Fi, w pełnym słońcu. Większość ruchu przychodzi właśnie tak, a większość problemów widać wyłącznie w tych warunkach: za małe przyciski, wolne wczytywanie, formularz niewygodny do wypełnienia.
6Ustawienie przekierowań ze starych adresów
Jeśli strona zastąpiła poprzednią, stare adresy muszą prowadzić do nowych odpowiedników. Bez tego tracisz pozycje wypracowane latami i wszystkie linki, które prowadziły do starych podstron — a to szkoda, której nie da się nadrobić nową treścią.
7Kopia zapasowa i sprawdzenie, że da się z niej odtworzyć stronę
Pierwsza kopia powinna powstać w dniu uruchomienia, zanim ktokolwiek cokolwiek zmieni. I powinna być raz odtworzona na próbę, bo kopia nieprzetestowana jest założeniem, nie zabezpieczeniem. Co jeszcze powinno być w umowie na opiekę, opisuję w osobnym rankingu.
8Uzupełnienie danych firmy wszędzie, gdzie widnieją
Nowy adres strony trafia do wizytówki, katalogów, profili, podpisu mailowego i na materiały. Rozbieżne dane po zmianie strony to jedna z najczęstszych przyczyn tego, że nowa strona nie przejmuje ruchu starej.
9Poproszenie pięciu osób o wykonanie jednego zadania
„Znajdź, ile to kosztuje, i napisz do nas” — bez podpowiedzi, przy Tobie, w milczeniu. Pięć osób wystarcza, bo problemy się powtarzają. To jedyny sposób, żeby wyłapać przeszkody, których autor strony nie widzi, bo zna jej układ.
10Zapisanie jednej metryki, po której ocenisz stronę za trzy miesiące
Liczba zapytań z formularza, telefonów z wizytówki albo wypełnień kalkulatora. Jedna, ustalona teraz, nie wymyślona później. Bez niej po kwartale ocena strony będzie kwestią wrażenia, a nie faktu — i każda rozmowa o tym, czy warto było, będzie bezprzedmiotowa.
Lista do odhaczenia w dniu uruchomienia
| Czynność | Czas |
|---|---|
| Wyłączona blokada indeksowania | 2 minuty |
| Zgłoszona domena i mapa witryny | 15 minut |
| Formularz przetestowany, wiadomość dochodzi do skrzynki | 10 minut |
| Analityka i mechanizm zgód uruchomione | 30 minut |
| Cała strona przejrzana na telefonie, poza Wi-Fi | 20 minut |
| Przekierowania ze starych adresów | zależnie od liczby podstron |
| Kopia zapasowa zrobiona i raz odtworzona | 30 minut |
| Dane i adres strony zaktualizowane w wizytówce i katalogach | 30 minut |
| Test na pięciu osobach | 1 godzina |
| Zapisana jedna metryka na trzy miesiące | 5 minut |
Łącznie jeden dzień pracy, z czego pierwsze cztery pozycje to godzina i odpowiadają za większość ryzyka. Co z tej listy starzeje się najszybciej i wymaga potem przeglądu, opisuję w rankingu rzeczy, które starzeją się na stronie.
Uruchomienie to nie moment publikacji, a cała ta lista
Przy oddawaniu strony przechodzę tę listę punkt po punkcie: indeksowanie, mapa witryny, działający formularz, pomiar, przekierowania ze starych adresów i kopia zapasowa odtworzona na próbę. Klient dostaje też dostępy na własne konta.
Najczęstsze pytania
Jak sprawdzić, czy strona nie jest zablokowana przed indeksowaniem?
W panelu systemu zarządzania treścią jest ustawienie widoczności dla wyszukiwarek, a dodatkowo warto sprawdzić plik robots.txt pod adresem domeny oraz znaczniki na stronie. Narzędzie dla webmasterów pokaże to wprost przy próbie sprawdzenia adresu.
Jak długo trwa indeksowanie nowej strony?
Od kilku dni do kilku tygodni, zależnie od liczby podstron i historii domeny. Zgłoszenie mapy witryny przyspiesza proces, ale nie gwarantuje natychmiastowego efektu — i to jest normalne, nie błąd.
Czy trzeba robić przekierowania, jeśli adresy się nie zmieniły?
Nie, ale warto to sprawdzić, a nie założyć. Zmiana systemu często zmienia strukturę adresów nawet przy tych samych nazwach podstron — wystarczy inna końcówka albo brak ukośnika.
Czego nie robić w pierwszym tygodniu?
Nie zmieniać struktury adresów i nie dokładać kolejnych narzędzi analitycznych. Pierwszy tydzień służy sprawdzeniu, czy to, co jest, działa — a nie rozbudowie.