Quality Power Bezpłatna wycena
← Wiedza
Rankingi 4 min czytania

Ranking rzeczy, które warto spisać po każdym zleceniu

Piętnaście minut po oddaniu projektu jest warte więcej niż godzina planowania przed kolejnym. Dziesięć rzeczy wartych zapisania.

Ranking rzeczy, które warto spisać po każdym zleceniu

Największa część wiedzy w małej firmie ginie w ciągu tygodnia po zakończeniu zlecenia. Pamiętasz, że „coś zajęło dłużej”, ale nie co. Wiesz, że klient o coś dopytywał, ale nie o co. Przy następnej wycenie zgadujesz od nowa — mimo że zrobiłeś to już dwadzieścia razy.

Rozwiązaniem jest kwadrans po oddaniu i dziesięć pozycji. Ranking jest ułożony według tego, ile dana informacja oszczędza przy następnym zleceniu.

1Faktyczny czas pracy, nie planowany

jedna liczba, która poprawia każdą kolejną wycenę

Łączne godziny: razem z rozmowami, poprawkami, dojazdem i wiadomościami po oddaniu. To pozycja numer jeden, bo bez niej stawka godzinowa jest domysłem — a na niej opiera się każda następna wycena. Jak to przeliczyć, opisuję w rankingu rzeczy do policzenia przed podniesieniem cen.

2Co wyszło poza zakres i dlaczego

Nie żeby żałować, a żeby następnym razem było w zakresie albo w cenie. Powtarzające się „wyszło poza zakres” oznacza, że Twój standardowy zakres jest po prostu źle opisany.

3Pytania, które klient zadał

Każde pytanie to brakująca informacja — na stronie, w ofercie albo w materiałach. Zbierane przez kilka zleceń tworzą gotowy spis tego, co dopisać, i są najlepszym źródłem treści, jakie firma ma. Opisuję to w tekście o bazie wiedzy dla klientów.

4Co się zepsuło albo zajęło więcej, niż powinno

Jedna linijka. Przy trzecim powtórzeniu tego samego problemu widać, że to nie przypadek, a element procesu do zmiany.

5Z czego klient był naprawdę zadowolony

Nie z całości, a z konkretu — i to jest materiał na opis oferty napisany językiem klienta, a nie Twoim. Jedno zdanie zapisane na gorąco jest warte więcej niż cała sekcja o jakości.

6Jak klient Cię znalazł

Polecenie, wyszukiwarka, profil, wizytówka, materiał wideo. Zapisane przy każdym zleceniu po roku pokazują, który kanał realnie przynosi zlecenia — a to zupełnie inna lista niż ta, która przynosi ruch.

7Czy to zlecenie było rentowne

Jedno słowo: tak, nie, ledwo. Po dwudziestu zleceniach widać, która kategoria pracy nie wychodzi — i wtedy decyzja o podniesieniu cen albo odmowie jest decyzją na danych, nie na przeczuciu.

8Co trafiło do klienta przy przekazaniu

Dostępy, pliki, kopia, instrukcja. Spisane raz zamienia się w listę kontrolną odbioru, której nie trzeba za każdym razem odtwarzać z pamięci — rozpisałem ją w rankingu rzeczy w protokole odbioru.

9Kiedy warto się odezwać ponownie

Data w kalendarzu, nie dobra intencja. Przy części usług naturalny moment powrotu przychodzi po trzech miesiącach, przy innych po roku — a bez wpisanej daty nie przychodzi nigdy.

10Jedno zdanie o samej współpracy

Czy chcesz pracować z tym klientem ponownie. Brzmi miękko, a przy kolejnym zapytaniu od tej samej osoby jest najcenniejszą informacją w całym pliku — zwłaszcza po dwóch latach, gdy szczegóły już się zatarły.

Jak to prowadzić, żeby nie porzucić po trzech razach

Element Jak
Forma Jeden arkusz, jeden wiersz na zlecenie, dziesięć kolumn
Czas Kwadrans, zaraz po oddaniu — nie „kiedyś w tygodniu”
Kto Osoba, która prowadziła zlecenie, nie właściciel na koniec miesiąca
Przegląd Raz na kwartał, pół godziny, szukając powtórzeń
Co z tym robić Z każdego powtórzenia jedna zmiana w ofercie, cenniku albo procesie

Czwarty wiersz decyduje o wszystkim. Arkusz prowadzony i nigdy nieprzeglądany to zbieranie danych bez używania ich — i po pół roku przestaje być prowadzony, bo nic z niego nie wynika.

Wnioski z własnej pracy to najlepszy materiał szkoleniowy

Na szkoleniach pracujemy na Waszych realnych przypadkach: co się powtarza, co zajmuje najwięcej czasu i co da się z tego zautomatyzować. Zapisane zlecenia są do tego punktem wyjścia — bez nich zostaje teoria.

Zobacz ofertę szkoleń z AI

Najczęstsze pytania

Ile czasu zajmuje takie podsumowanie?

Kwadrans na zlecenie, jeśli robi się je zaraz po oddaniu. Odłożone o tydzień zajmuje więcej i zawiera mniej, bo szczegóły już się zatarły.

Czy to ma sens przy małych zleceniach?

Tak, w skróconej wersji: czas pracy, rentowność i źródło kontaktu. Przy małych zleceniach to właśnie rentowność najczęściej okazuje się zaskoczeniem.

Co zrobić z tymi danymi?

Przeglądać raz na kwartał i szukać powtórzeń. Każde powtórzenie powinno dać jedną zmianę — w zakresie oferty, w cenniku albo w procesie. Bez tego arkusz przestanie być prowadzony.

Czy nie wystarczy pamięć?

Przy kilku zleceniach wystarcza. Przy kilkudziesięciu w roku pamięć zachowuje przypadki skrajne i gubi średnią — a to właśnie średnia jest podstawą wyceny.

Daniel Beim, Quality Power Daniel Beim Sprzedaję online od 2015 roku. Nagrywam, montuję i buduję strony dla firm — piszę wyłącznie o tym, co robię na co dzień. Poznaj mnie →

Czytaj dalej

Inne teksty

Potrzebujesz tego u siebie?

Mogę to zrobić za Ciebie

Nagrania, montaż, strony i sklepy — od jednego dnia zdjęciowego po stałą obsługę. Napisz w dwóch zdaniach, czego potrzebujesz.

Bezpłatna wycena Zobacz usługi