Ranking rzeczy, które psują zdjęcia produktowe
Zdjęcie decyduje o kliknięciu, zanim ktokolwiek przeczyta cenę. Dziesięć błędów uszeregowanych po tym, ile sprzedaży przez nie przepada.

Zdjęcie produktu rozstrzyga się przed opisem, przed ceną i przed opiniami — bo jest pierwszym i często jedynym elementem widocznym na liście wyników. Dlatego błąd w zdjęciu kosztuje więcej niż błąd w opisie: opis można poprawić dla osób, które weszły, zdjęcie decyduje o tym, czy ktokolwiek wszedł.
Ranking jest ułożony według tego, ile sprzedaży kosztuje dany błąd. Pierwsze trzy pozycje da się naprawić telefonem i kartką papieru.
1Produkt zajmujący ćwierć kadru
na liście wyników miniatura jest mała i to ona decyduje
Zdjęcie wygląda dobrze na dużym ekranie i jest nieczytelne jako miniatura wielkości paznokcia — a właśnie tak widzi je większość kupujących. Produkt powinien wypełniać kadr niemal całkowicie, z niewielkim marginesem. To jedna zmiana, która robi najwięcej.
2Ciemne zdjęcie i cienie na produkcie
Brak światła jest najczęstszą przyczyną słabych zdjęć i jedyną, której nie naprawi lepszy aparat. Rozproszone światło dzienne od okna, bez bezpośredniego słońca, plus biała kartka odbijająca światło z drugiej strony — i problem znika bez żadnego wydatku.
3Bałagan w tle
Kuchenny blat, kabel, cudze logo, własna ręka w kadrze. Tło ma być neutralne i to samo we wszystkich zdjęciach, bo spójność tła sprawia, że oferta wygląda jak przygotowana, a nie jak zrobiona przy okazji. Kartka papieru albo jednolity materiał wystarczają.
4Brak zdjęcia pokazującego skalę
Klient nie wie, czy produkt ma pięć czy piętnaście centymetrów, jeśli nie ma odniesienia. Zdjęcie produktu w dłoni, obok przedmiotu powszechnie znanego albo na tle z miarką usuwa największą przyczynę zwrotów w wielu kategoriach — i jest to ta sama kwestia, którą opisuję w rankingu błędów w opisie produktu.
5Tylko jedno zdjęcie
Jedno ujęcie nie odpowiada na pytania o wykończenie, tył, wnętrze, zawartość zestawu. Minimum to kadr główny, dwa–trzy detale, zdjęcie w użyciu i zdjęcie zestawu. Każde z nich usuwa inną obiekcję — i każde jest tańsze niż obsłużenie pytania, które bez niego przyjdzie.
6Zdjęcia z banku zdjęć zamiast własnych
Czytelnik rozpoznaje zdjęcia stockowe i odczytuje je jako brak czegoś prawdziwego do pokazania. Przy towarze dostarczanym przez producenta dochodzi drugi problem: ta sama fotografia w stu ofertach nie wyróżnia niczym. Własne zdjęcie, nawet przeciętne, działa lepiej.
7Obróbka zmieniająca wygląd produktu
Podkręcone kolory, wyostrzenie, zmieniony odcień. Produkt, który po dostawie wygląda inaczej niż na zdjęciu, generuje zwroty i reklamacje z poczucia wprowadzenia w błąd — a przy sprzedaży do konsumentów rozbieżność co do cech towaru ma też konsekwencje formalne, które warto omówić z prawnikiem.
8Napisy i plakietki zasłaniające produkt
Strzałki, ramki, napisy „promocja”, odznaki jakości naklejone na zdjęcie. Część platform tego nie dopuszcza, a tam, gdzie dopuszcza, zabierają miejsce produktowi w miniaturze. Jeśli coś ma być napisane, miejscem na to jest tytuł oferty, nie zdjęcie.
9Różne proporcje i formaty w jednej ofercie
Zdjęcia o różnych wymiarach są przycinane automatycznie i w nieprzewidywalny sposób — czasem tak, że ucina najważniejszą część produktu. Jeden format dla wszystkich zdjęć w ofercie, dopasowany do wymagań platformy, usuwa ten problem raz.
10Pliki ważące kilka megabajtów
Ostatnie miejsce, bo nie psuje wyglądu, a szybkość wczytywania. Przy ruchu mobilnym karta produktu z nieskompresowanymi zdjęciami wczytuje się tak długo, że część osób wychodzi przed jej zobaczeniem. Kompresja bez widocznej utraty jakości to jedna operacja na całym katalogu.
Zestaw do zdjęć za zero złotych
| Element | Czym zastąpić |
|---|---|
| Lampa studyjna | Okno z rozproszonym światłem dziennym, bez słońca w kadrze |
| Odbłyśnik | Biała kartka albo karton z drugiej strony produktu |
| Tło | Arkusz papieru lub jednolity materiał, ten sam za każdym razem |
| Statyw | Stos książek i telefon oparty stabilnie |
| Aparat | Telefon — przy dobrym świetle różnica jest pomijalna |
| Program do obróbki | Kadrowanie i wyrównanie jasności; nic więcej nie jest potrzebne |
Najważniejsze w tej tabeli jest to, czego w niej nie ma: lepszy aparat. Przy złym świetle droższy sprzęt daje ostre zdjęcie czegoś, czego nie widać — a to ta sama zasada, którą opisuję przy leasingu i zakupie sprzętu do nagrań.
Zdjęcia i materiał wideo z jednej sesji
Przy sesji produktowej powstają zarówno kadry do kart produktu, jak i krótki materiał pokazujący produkt w użyciu — bo jedno ujęcie w ruchu odpowiada na więcej pytań niż pięć zdjęć. Ze światłem i tłem, których nie trzeba potem poprawiać.
Najczęstsze pytania
Czy telefon wystarczy do zdjęć produktowych?
Przy dobrym świetle tak, i różnica wobec droższego aparatu jest w miniaturze niewidoczna. Przy złym świetle żaden sprzęt nie pomoże — dlatego światło jest ważniejsze od aparatu.
Ile zdjęć powinna mieć karta produktu?
Minimum pięć: kadr główny, dwa–trzy detale, zdjęcie w użyciu i zdjęcie zestawu. Każde z nich usuwa inną obiekcję, a brak któregoś generuje pytanie przed zakupem.
Jakie tło wybrać?
Neutralne i to samo we wszystkich zdjęciach. Białe jest najbezpieczniejsze i wymagane przez część platform dla zdjęcia głównego. Spójność tła liczy się bardziej niż jego kolor.
Czy wolno dodawać napisy na zdjęcia ofert?
Część platform tego nie dopuszcza w zdjęciu głównym, a tam, gdzie dopuszcza, napisy zabierają miejsce produktowi w miniaturze. Informacje handlowe lepiej umieścić w tytule i opisie oferty.