Ranking błędów przy zmianie wykonawcy
Zmiana wykonawcy bywa konieczna, ale zwykle idzie źle w tych samych miejscach. Dziesięć błędów po koszcie.

Najgorszy moment na odkrycie, że nie masz dostępów, to tydzień po zakończeniu współpracy. Ranking układa błędy przy zmianie wykonawcy według tego, ile kosztuje ich naprawa.
1Zerwanie współpracy przed przejęciem dostępów
jedyny błąd, który bywa nieodwracalny
Domena, hosting, konta reklamowe, profile. Kolejność jest jedna: najpierw dostępy na własne konta, potem rozmowa o zakończeniu. Jak je odzyskać, gdy już jest problem, opisuję w rankingu sposobów na odzyskanie dostępu.
2Dostępy przepisane na konto nowego wykonawcy
Powtarzasz ten sam problem w nowym miejscu. Właścicielem kont musi być firma, a wykonawca dostaje uprawnienia.
3Brak kopii przed przejęciem
Strona, dane, materiały. Kopia zrobiona przed zmianą jest jedynym zabezpieczeniem, gdy coś zniknie w trakcie.
4Przyjęcie, że nowy wykonawca odtworzy wszystko
Pliki źródłowe, projekty, surowe nagrania — albo zostaną przekazane, albo przepadają. Trzeba poprosić o nie wprost, imiennie.
5Przebudowa od zera zamiast naprawy
Nowy wykonawca zwykle proponuje start od nowa, bo to dla niego najprostsze. Czasem to słuszne, często to utrata pozycji i treści.
6Brak spisanego stanu na dzień przejęcia
Ruch, pozycje, liczba zapytań. Bez punktu odniesienia po trzech miesiącach nikt nie ustali, czy zmiana pomogła.
7Zmiana adresów bez przekierowań
Najczęstsza techniczna strata przy przejęciu. Co ustawić, mam w tekście o przekierowaniach i zmianie adresów.
8Brak ustaleń, co dalej z fakturami i abonamentami
Hosting i narzędzia opłacane przez poprzedniego wykonawcę wygasają w najmniej wygodnym momencie.
9Rozmowa o poprzedniku z nowym wykonawcą zamiast o zakresie
Łatwo zgodzić się na gorszą umowę, gdy rozmowa jest o cudzych błędach, a nie o Twoich warunkach.
10Brak okresu nakładania się
Ostatnie miejsce, bo nie zawsze możliwe — ale dwa tygodnie, gdy stary wykonawca jest jeszcze dostępny na pytania, oszczędzają miesiąc zgadywania.
| Do przejęcia | Gdzie sprawdzić |
|---|---|
| Domena | Panel rejestratora, dane abonenta |
| Hosting | Panel hostingu, własny adres e-mail |
| Konto reklamowe | Uprawnienia administratora |
| Wizytówka Google | Właściciel profilu |
| Pliki źródłowe | Poproś imiennie, przed zakończeniem |
Przejęcie strony bez utraty tego, co działa
Przy przejęciu zaczynam od kopii i spisania stanu: ruch, pozycje, adresy. Dopiero potem zmiany — i z przekierowaniami, żeby nie stracić tego, co już się wypozycjonowało.
Najczęstsze pytania
Co zrobić przed zmianą wykonawcy?
Przejąć dostępy na własne konta: domenę, hosting, konta reklamowe i profile. Dopiero potem rozmawiać o zakończeniu współpracy.
Czy dostępy przepisać na nowego wykonawcę?
Nie. Właścicielem kont powinna być firma, a wykonawca ma dostawać uprawnienia, które można odebrać.
Czy przy zmianie wykonawcy budować stronę od zera?
Nie automatycznie. Start od nowa jest wygodny dla wykonawcy, ale często oznacza utratę pozycji i treści, które już działają.
Jak sprawdzić, czy zmiana pomogła?
Spisując stan na dzień przejęcia: ruch, pozycje, liczbę zapytań. Bez punktu odniesienia nie da się tego ocenić później.