Quality Power Bezpłatna wycena
← Wiedza
Rankingi 3 min czytania

Ranking błędów przy przenoszeniu firmy do internetu

Osiem błędów wynikających z przeniesienia starych nawyków do nowego kanału — i kolejność kroków, która się sprawdza.

Ranking błędów przy przenoszeniu firmy do internetu

Firma, która działała dotąd z polecenia i przez telefon, przenosząc się do internetu popełnia zwykle te same błędy — i wszystkie wynikają z przeniesienia starych nawyków do nowego kanału. Poniżej ranking według tego, ile kosztują.

1. Przeniesienie oferty bez przetłumaczenia na język klienta

To, co działało w rozmowie, nie działa na stronie. W rozmowie dopytujesz, tłumaczysz, reagujesz na wątpliwości. Strona musi to zrobić sama — i dlatego potrzebuje cen, zakresu i odpowiedzi na obiekcje, których w rozmowie nigdy nie musiałeś formułować.

2. Jedna strona zamiast podstron usług

Naturalne przeniesienie sposobu myślenia „mamy firmę, która robi te rzeczy”. W wyszukiwarce oznacza to, że nie pojawiasz się na żadną z tych rzeczy — tylko na nazwę firmy, czyli dla osób, które i tak Cię znają.

3. Brak gotowości na inny typ klienta

Klient z polecenia przychodzi z zaufaniem. Klient z internetu przychodzi z nieufnością i porównuje Cię z trzema innymi. Potrzebuje dowodów: realizacji, opinii, konkretów. Firma, która tego nie przygotowała, wygląda słabiej niż jest.

4. Zbyt wolna reakcja na zapytania

W telefonie odbiera się od razu. Zapytanie mailowe leży do wieczora, bo „to tylko mail”. Tymczasem klient z internetu napisał do trzech firm i rozmawia z tą, która odpisała pierwsza.

5. Zakładanie kont na dane wykonawcy

Przy pierwszym wejściu w internet wszystko robi ktoś inny, więc wszystko jest zakładane na jego dane — domena, hosting, wizytówka, konta reklamowe. Odkręcenie tego po roku bywa niemożliwe.

6. Wrzucenie całego cennika albo ukrycie go w całości

Dwie skrajności i obie szkodzą. Pełny cennik usług złożonych rodzi nieporozumienia, brak jakiejkolwiek informacji odsyła klienta do konkurencji. Widełki z wyjaśnieniem, co je zmienia, rozwiązują oba problemy.

7. Traktowanie strony jako folderu reklamowego

Historia firmy, misja, zdjęcia stockowe. To, co w drukowanej ulotce wyglądało sensownie, w internecie nie odpowiada na żadne pytanie — jak to przepisać, opisałem przy opisie usługi, który sprzedaje.

8. Wejście na wszystkie kanały naraz

Strona, trzy profile, wizytówka, marketplace i reklama w jednym miesiącu. Kończy się porzuceniem połowy z nich w trzecim miesiącu — a porzucony profil szkodzi bardziej niż jego brak.

Kolejność, która się sprawdza

Wizytówka Google, potem strona z podstronami usług i cenami, potem jeden kanał dobrany do branży, dopiero na końcu reklama. Każdy kolejny krok ma sens dopiero wtedy, gdy poprzedni działa — dopasowanie kanałów rozpisałem przy rankingu kanałów według branży.

Przeprowadzę Twoją firmę do internetu po kolei

Wizytówka, strona z podstronami usług i materiały — w kolejności, która nie wymaga robienia wszystkiego naraz.

Porozmawiajmy o stronie

Najczęstsze pytania

Od czego zacząć przenoszenie firmy do internetu?

Od wizytówki Google, potem strona z podstronami usług. Reklama ma sens dopiero na końcu.

Czym różni się klient z internetu od tego z polecenia?

Przychodzi z nieufnością i porównuje Cię z innymi. Potrzebuje dowodów: realizacji, opinii i konkretów.

Czy podawać ceny usług na stronie?

Widełki z wyjaśnieniem, co je zmienia. Pełny cennik usług złożonych rodzi nieporozumienia, brak ceny odsyła do konkurencji.

Czy wchodzić od razu na wszystkie kanały?

Nie. Kończy się porzuceniem połowy, a porzucony profil szkodzi bardziej niż jego brak.

Daniel Beim, Quality Power Daniel Beim Sprzedaję online od 2015 roku. Nagrywam, montuję i buduję strony dla firm — piszę wyłącznie o tym, co robię na co dzień. Poznaj mnie →

Czytaj dalej

Inne teksty

Potrzebujesz tego u siebie?

Mogę to zrobić za Ciebie

Nagrania, montaż, strony i sklepy — od jednego dnia zdjęciowego po stałą obsługę. Napisz w dwóch zdaniach, czego potrzebujesz.

Bezpłatna wycena Zobacz usługi