Jak wybrać i sprawdzić podwykonawcę
Cztery kroki weryfikacji przed pierwszym zleceniem, co musi być na piśmie i sprawa powierzenia danych, którą pomija się najczęściej.

Podwykonawca jest przedłużeniem Twojej firmy w oczach klienta — jego opóźnienie jest Twoim opóźnieniem, a jego błąd Twoją reklamacją. Poniżej, jak go wybrać i na czym się umówić, żeby to nie było ryzyko.
Jak sprawdzić, zanim dasz pierwsze zlecenie
- Zobacz realizacje, które da się zweryfikować — nie zrzuty ekranu, tylko działające strony, obiekty, materiały. Przy możliwości: zadzwoń do jednego z tych klientów.
- Sprawdź, czy firma istnieje i czy płaci — rejestr, biała lista, podstawowa weryfikacja. Jak to zrobić w kwadrans, opisałem przy sprawdzaniu kontrahenta.
- Zapytaj, czego nie robi. Podwykonawca, który twierdzi, że potrafi wszystko, zwykle nie potrafi niczego dobrze.
- Daj małe zlecenie na start. Jedno zadanie o jasnym zakresie i terminie powie Ci więcej niż każda rozmowa.
Co musi być ustalone na piśmie
Zakres z wyłączeniami — czego zlecenie nie obejmuje.
Termin, z zaznaczeniem, co się dzieje przy opóźnieniu. To Ty odpowiadasz przed klientem końcowym, więc musisz mieć zapas czasu między terminem podwykonawcy a swoim.
Przeniesienie praw do materiałów — grafik, tekstów, zdjęć, kodu. Bez tego nie możesz przekazać ich klientowi, a to zwykle wychodzi dopiero przy odbiorze.
Poufność — podwykonawca widzi dane Twojego klienta.
Zakaz kontaktu z klientem końcowym albo jasne zasady takiego kontaktu. To nie jest nieufność, tylko porządek: klient ma mieć jeden punkt kontaktu.
Sprawa, którą pomija się najczęściej
Dane osobowe. Jeśli podwykonawca przetwarza dane Twoich klientów — bo dostaje dostęp do skrzynki, bazy, panelu sklepu — potrzebna jest umowa regulująca to powierzenie. Odpowiedzialność wobec klienta zostaje po Twojej stronie.
To nie jest formalność do odłożenia na później, zwłaszcza przy obsłudze sklepów i systemów z danymi kupujących. Szerzej przy RODO w małej firmie.
Jak wyceniać pracę z podwykonawcą
Doliczaj swoją marżę i swój czas — koordynacja, sprawdzenie, poprawki, kontakt z klientem. Przy przekazywaniu zlecenia po kosztach zarabiasz zero i bierzesz na siebie całe ryzyko.
Zasada praktyczna: jeśli nie jesteś w stanie ocenić jakości tego, co dostajesz, nie powinieneś tego sprzedawać. To najczęstsza przyczyna wpadek przy zlecaniu rzeczy spoza własnej specjalizacji.
Czego nie oddawać podwykonawcy
- Kontaktu z klientem na etapie ustaleń i odbioru.
- Dostępów właścicielskich — podwykonawca dostaje uprawnienia, nie własność kont.
- Decyzji o zakresie i cenie wobec klienta końcowego.
Sygnały ostrzegawcze
Wycena bez pytań o szczegóły. Brak chęci do umowy. Opóźnienie przy pierwszym, małym zleceniu. Kontakt wyłącznie przez komunikator, bez śladu na piśmie. Każdy z nich osobno bywa przypadkiem — dwa naraz to wzorzec.
Albo zleć to komuś, kto pracuje na zakresie
Realizuję strony, sklepy i materiały na konkretny zakres i termin, z prawami przenoszonymi na Ciebie i dostępami po Twojej stronie.
Najczęstsze pytania
Jak sprawdzić podwykonawcę przed współpracą?
Po weryfikowalnych realizacjach, podstawowym sprawdzeniu firmy i małym zleceniu testowym z jasnym zakresem.
Co musi być w umowie z podwykonawcą?
Zakres z wyłączeniami, termin z zapasem, przeniesienie praw do materiałów, poufność i zasady kontaktu z klientem końcowym.
Czy potrzebna jest umowa o powierzenie danych?
Jeśli podwykonawca ma dostęp do danych Twoich klientów — tak. Odpowiedzialność wobec klienta zostaje po Twojej stronie.
Jak wyceniać pracę zleconą dalej?
Doliczając własną marżę i czas na koordynację oraz sprawdzenie. Przekazywanie po kosztach to zerowy zysk przy pełnym ryzyku.