Strona internetowa dla restauracji — co musi na niej być
Menu w tekście zamiast PDF-a, rezerwacja bez dzwonienia i sześć informacji, których goście szukają, a rzadko je znajdują.

Gość szukający restauracji robi trzy rzeczy: sprawdza menu, sprawdza godziny i sprawdza, czy da się zarezerwować stolik. Jeśli strona utrudnia którąkolwiek z nich, wybiera następną z listy — bo ma ich pod ręką dziesięć.
Menu w tekście, nie jako zdjęcie
To najczęstszy i najbardziej kosztowny błąd w tej branży. Menu wgrane jako plik PDF albo zdjęcie kartki jest nieczytelne na telefonie, wymaga powiększania i — co ważniejsze — nie istnieje dla wyszukiwarki. Nikt nie znajdzie Was po nazwie dania, które serwujecie.
Menu ma być zwykłym tekstem, z cenami, opisem i oznaczeniem alergenów. Przy okazji łatwiej je aktualizować, gdy zmienia się cena dostawy.
Rezerwacja bez dzwonienia
Duża część gości rezerwuje wieczorem, po pracy, gdy w lokalu trwa serwis i nikt nie odbiera telefonu. Formularz albo system rezerwacji przechwytuje te osoby. Jeśli nie przyjmujecie rezerwacji — napiszcie to wprost, bo brak informacji czyta się jako brak odpowiedzi.
Zdjęcia, które faktycznie działają
W kolejności skuteczności: dania, wnętrze o tej porze dnia, o której przychodzą goście, wejście od ulicy. To ostatnie brzmi banalnie, a bywa jedynym powodem, dla którego ktoś Was znajduje w wąskiej uliczce.
Zdjęcia stockowe talerzy szkodzą — gość rozpoznaje je i przestaje wierzyć reszcie.
Informacje, których szukają, a rzadko je znajdują
- Czy jest parking i gdzie.
- Czy można przyjść z psem.
- Czy jest wjazd dla wózka.
- Czy da się zorganizować urodziny albo spotkanie firmowe i dla ilu osób.
- Czy jest ogródek i od kiedy w sezonie.
- Menu dla dzieci, opcje wegetariańskie i bezglutenowe.
Każda z tych informacji to konkretne zapytanie, po którym ktoś może do Was trafić.
Strona a wizytówka Google
W gastronomii wizytówka bywa ważniejsza od strony — to ona wyświetla się w mapach z godzinami, opiniami i zdjęciami. Strona ma być z nią spójna: te same godziny, ten sam adres, ta sama nazwa. Rozbieżność osłabia obie.
Czego nie robić
Muzyki uruchamiającej się automatycznie. Animowanego wstępu. Menu w formie galerii zdjęć do przewijania. Strony, która ładuje się trzy sekundy — goście wchodzą z telefonu, często na słabym zasięgu, i po prostu wracają do wyników.
Strona i materiały dla lokalu
Robię strony dla gastronomii razem ze zdjęciami dań, wizytówką Google i rolkami na social media.
Najczęstsze pytania
Czy restauracja potrzebuje strony, skoro ma wizytówkę Google?
Tak. Wizytówka pokazuje podstawy, strona odpowiada na pytania o menu, rezerwację, parking i organizację imprez — i pozwala pojawiać się na zapytania o konkretne dania.
Dlaczego nie wrzucać menu jako PDF?
Bo jest nieczytelne na telefonie i nie istnieje dla wyszukiwarki. Menu w tekście da się znaleźć i łatwiej zaktualizować.
Czy system rezerwacji się opłaca?
Zwykle tak — większość rezerwacji powstaje wieczorem, gdy w lokalu nikt nie odbiera telefonu.
Jakie zdjęcia są najważniejsze?
Dania, wnętrze o porze wizyt gości i wejście widziane od ulicy. Zdjęcia stockowe obniżają zaufanie.