Ranking sprzętu do nagrywania — ile jakości za złotówkę
Kolejność odwrotna do instynktu: za dwieście złotych poprawisz materiał bardziej niż wymianą telefonu za pięć tysięcy.

Przy nagrywaniu materiałów firmowych pieniądze wydaje się zwykle w złej kolejności — najpierw na kamerę, na końcu na światło. Poniżej ranking według tego, ile jakości dostajesz za każdą wydaną złotówkę. Kolejność jest odwrotna do tego, co podpowiada instynkt.
1. Mikrofon przypinany — kilkadziesiąt złotych
Największy skok jakości na złotówkę w całym zestawieniu i nie jest to blisko. Widz wybaczy przeciętny obraz, nie wybaczy złego dźwięku — wyłącza po kilku sekundach i nawet nie umie powiedzieć dlaczego.
Mikrofon przy ustach bije wbudowany mikrofon drogiej kamery z odległości dwóch metrów. Zawsze.
2. Statyw albo cokolwiek nieruchomego — kilkadziesiąt złotych
Trzymanie telefonu w ręku widać zawsze i wygląda amatorsko nawet przy dobrym świetle. Statyw za kilkadziesiąt złotych rozwiązuje to na stałe. Stos książek działa tak samo dobrze i kosztuje zero.
3. Zmiana ustawienia względem okna — zero złotych
Najtańsza poprawka w całym rankingu i jedna z największych. Twarzą do okna, nie tyłem. Okno za plecami zamienia Cię w ciemną sylwetkę, z którą żaden telefon sobie nie poradzi.
Umieszczam to na trzecim miejscu tylko dlatego, że nie jest zakupem — gdyby liczyć sam efekt, byłoby pierwsze.
4. Pokój z miękkimi rzeczami — zero złotych
Zasłony, dywan, kanapa, regał z książkami. Pusty, wykafelkowany pokój daje pogłos, którego nie usunie żadna obróbka. Zmiana pomieszczenia jest darmowa i działa lepiej niż odszumianie.
5. Lampa z miękkim światłem — od stu kilkudziesięciu złotych
Potrzebna dopiero wtedy, gdy nagrywasz wieczorami albo w pomieszczeniu bez okna. Jedno duże źródło z przodu, nie żarówka pod sufitem — ta robi cienie pod oczami.
6. Lepszy telefon — kilka tysięcy
Dopiero tutaj. Dzisiejsze telefony nagrywają w jakości, która w zupełności wystarcza do materiałów firmowych. Dopłata do najnowszego modelu ma sens przy pracy zawodowej z obrazem — porównanie modeli zrobiłem w rankingu iPhone’ów.
7. Aparat bezlusterkowy — kilka do kilkunastu tysięcy
Ostatnie miejsce nie dlatego, że jest zły, tylko dlatego, że daje najmniejszy przyrost jakości na wydaną złotówkę przy typowych materiałach firmowych. Dochodzi do tego obiektyw, karty, akumulatory i czas na naukę.
Wniosek
Za dwieście złotych — mikrofon i statyw — poprawisz materiał bardziej niż wymianą telefonu za pięć tysięcy. To jest cała treść tego rankingu. Jak to wykorzystać w praktyce, opisałem przy nagrywaniu filmu firmowego telefonem.
Albo nie kupuj nic i oddaj nagranie
Przyjeżdżam ze sprzętem na dzień zdjęciowy i wychodzę z materiałem na miesiąc publikacji — ze światłem, dźwiękiem i montażem.
Najczęstsze pytania
Co kupić najpierw do nagrywania?
Mikrofon przypinany. To największy skok jakości na wydaną złotówkę.
Czy warto wymieniać telefon na lepszy?
Rzadko. Dzisiejsze telefony wystarczają — decydują światło i dźwięk, nie aparat.
Czy potrzebna jest lampa?
Tylko przy nagrywaniu wieczorem albo w pomieszczeniu bez okna. W dzień okno jest lepsze i darmowe.
Kiedy ma sens aparat bezlusterkowy?
Przy pracy zawodowej z obrazem. Przy materiałach firmowych daje najmniejszy przyrost jakości na złotówkę.