Ranking produktów, których nie warto sprzedawać online — od najbardziej kłopotliwych
Nie każda kategoria z wysoką marżą nadaje się do sprzedaży w sieci. Dziesięć grup produktów uszeregowanych po tym, ile kłopotu generują w stosunku do zysku.

Przy wyborze asortymentu patrzy się na marżę i na popyt, a prawdziwe koszty siedzą gdzie indziej: w zwrotach, w obsłudze, w gwarancjach i w przepisach. Ten ranking jest ułożony według stosunku kłopotu do zysku — od kategorii, które najczęściej kończą się zamknięciem sprzedaży po kilku miesiącach. To nie znaczy, że nikt na nich nie zarabia; znaczy, że potrzeba do tego znacznie więcej niż konta sprzedażowego.
1Odzież i obuwie w szerokiej rozmiarówce
zwroty potrafią zjeść całą marżę
Branża z najwyższym odsetkiem zwrotów, bo klient zamawia dwa rozmiary z góry wiedząc, że jeden odeśle. Do tego dochodzi obsługa zwrotu, ponowne pakowanie, towar wracający w stanie nie do odsprzedaży i zamrożony kapitał w rozmiarach, które nie schodzą. Da się na tym zarabiać, ale wymaga to tabel rozmiarów, zdjęć na modelu i gotowości na zwroty jako normalny element kosztów, nie jako wyjątek.
2Elektronika z gwarancją i serwisem
Niska marża przy wysokiej cenie jednostkowej, czyli duże ryzyko przy małym zysku. Dochodzą obowiązki gwarancyjne, obsługa reklamacji wymagająca wiedzy technicznej i szybkie starzenie się asortymentu. Jeden nieudany model potrafi wymazać zysk z całego kwartału.
3Produkty wymagające uprawnień, dopuszczeń lub szczególnych wymogów
suplementy, kosmetyki, wyroby medyczne, chemia
Tu problemem nie jest sprzedaż, a to, co ją poprzedza: wymogi dotyczące oznakowania, składu, dokumentacji i tego, co wolno napisać w opisie. Konsekwencje błędu są nieproporcjonalne do skali biznesu, a część tych kategorii bywa dodatkowo ograniczona regulaminami platform sprzedażowych. Przed wejściem w którąkolwiek z nich obowiązkowa jest rozmowa z prawnikiem — nie artykuł w internecie.
4Towar gabarytowy i ciężki
Meble, sprzęt ogrodowy, wszystko, co nie wchodzi w standardową paczkę. Koszt dostawy przestaje być przewidywalny, uszkodzenia w transporcie są regułą, a zwrot gabarytu kosztuje wielokrotnie więcej niż zwrot paczki. Przy takim asortymencie logistyka musi być przemyślana przed pierwszym zamówieniem, nie po nim.
5Produkty szybko psujące się i wymagające warunków przechowywania
Krótki termin, kontrola temperatury, odpowiedzialność za jakość w transporcie. Marża bywa dobra, ale ryzyko jest codzienne, a jeden problem z dostawą to nie tylko strata towaru, ale i opinia, której się nie odrobi.
6Asortyment, w którym liczy się dopasowanie do konkretnego modelu
części, akcesoria, filtry
Problemem nie jest sam produkt, a obsługa: połowa zapytań dotyczy tego, czy pasuje. Bez rzetelnej wyszukiwarki dopasowania sprzedaż generuje ogromną liczbę wiadomości przed zakupem i zwrotów po nim. To kategoria, w której wygrywa nie cena, a dobrze zrobiona karta produktu i filtry.
7Produkty z bardzo niską ceną jednostkową
Przy kilku złotych za sztukę prowizja platformy, koszt dostawy i czas obsługi zamówienia zjadają wszystko. Jedna reklamacja kosztuje więcej niż zysk z kilkudziesięciu sztuk. Taki asortyment ma sens wyłącznie jako dodatek do koszyka, nigdy jako produkt główny.
8Towar z cudzymi znakami i wzorami
a także wszystko „w stylu” znanej marki
Kategoria, w której problem nie pojawia się na początku — pojawia się, gdy sprzedaż zaczyna być widoczna. Ryzyko blokady konta i roszczeń przewyższa każdy zysk, a na platformach zgłoszenia naruszeń są obsługiwane szybko i nie po stronie sprzedawcy. O przyczynach blokad jest osobny ranking powodów blokady konta.
9Produkty wymagające personalizacji przy niskiej cenie
Grawer, nadruk, własny napis. Każde zamówienie to indywidualna praca, a cena zwykle nie uwzględnia czasu na ustalenia i poprawki. Przy wyższych cenach to dobry model; przy niskich zamienia się w pracę za darmo przy rosnącej liczbie zamówień.
10Asortyment sezonowy jako jedyne źródło przychodu
Sam sezonowy produkt nie jest problemem. Problemem jest firma, której cały przychód mieści się w trzech miesiącach, a koszty stałe trwają dwanaście. To nie dyskwalifikuje kategorii, tylko wymusza drugą nogę na pozostałe dziewięć miesięcy.
Test przed wejściem w kategorię
| Pytanie | Co oznacza odpowiedź „tak” |
|---|---|
| Czy klient może potrzebować porady przed zakupem? | Doliczyć koszt obsługi przed sprzedażą |
| Czy odsetek zwrotów w tej kategorii jest wysoki? | Policzyć marżę po zwrotach, nie przed |
| Czy produkt nie wchodzi w standardową paczkę? | Logistykę ustalić przed pierwszym zamówieniem |
| Czy kategoria jest regulowana lub ograniczona regulaminem platformy? | Najpierw prawnik i regulamin, potem towar |
| Czy produkt starzeje się w ciągu roku? | Nie zamrażać kapitału w zapasie |
| Czy marża na sztuce jest niższa niż koszt jednej reklamacji? | Tylko jako dodatek do koszyka |
Jeśli na trzy lub więcej pytań odpowiedź brzmi „tak”, kategoria da się obsłużyć — ale potrzebuje przygotowania, nie tylko wystawienia ofert. Warto wtedy zacząć od małej partii testowej i policzyć realną marżę po trzech miesiącach, razem ze zwrotami i czasem obsługi.
Dobór asortymentu to pierwsza decyzja, nie ostatnia
Przy obsłudze sprzedaży zaczynam od sprawdzenia, czy kategoria w ogóle nadaje się do tego modelu: jakie są zwroty, prowizje, wymogi i ograniczenia regulaminowe. Taniej jest to policzyć przed zakupem towaru niż po.
Najczęstsze pytania
Czy to znaczy, że na odzieży nie da się zarobić online?
Da się i robią to duże firmy, ale model musi uwzględniać zwroty jako stały koszt, a nie jako wyjątek. Dla małej firmy wchodzącej w sprzedaż internetową to najtrudniejszy start z możliwych.
Jak sprawdzić odsetek zwrotów w kategorii, zanim zacznę?
Najprościej małą partią testową i policzeniem na własnych danych. Dane branżowe dają tylko rząd wielkości — Twoje zwroty zależą od opisów, zdjęć i tabel rozmiarów, czyli od rzeczy, na które masz wpływ.
Czy sprzedaż towaru markowego jest zakazana?
Nie, legalny obrót oryginalnym towarem jest dopuszczalny, ale wymaga udokumentowanego pochodzenia, a platformy mają własne wymogi co do dokumentów. Problem dotyczy podróbek i produktów wykorzystujących cudze znaki — i to on kończy się blokadą.
Co sprzedawać zamiast tego, jeśli zaczynam?
Asortyment o przewidywalnych wymiarach, niskim odsetku zwrotów, bez wymogów regulacyjnych i z marżą pozwalającą przeżyć kilka reklamacji. Nuda w doborze kategorii jest na starcie zaletą.