Quality Power Bezpłatna wycena
← Wiedza
Nagrania wideo 5 min czytania

Podcast firmowy — kiedy ma sens, a kiedy jest najdroższym hobby w firmie

Podcast ma najniższy zasięg na jednostkę pracy ze wszystkich formatów i jednocześnie najlepszą jakość słuchacza. Kiedy ten bilans wychodzi na plus.

Podcast firmowy — kiedy ma sens, a kiedy jest najdroższym hobby w firmie

Podcast firmowy to format o najgorszym stosunku pracy do zasięgu i jednocześnie o najlepszej jakości odbiorcy. Te dwie rzeczy są prawdziwe równocześnie i dlatego odpowiedź na pytanie „czy warto” nie brzmi ani tak, ani nie — zależy od tego, co sprzedajesz i ile to kosztuje.

Zacznę od szczerej strony: w małej firmie podcast najczęściej nie jest dobrym pierwszym kanałem. Jest dobrym drugim albo trzecim.

Kiedy ma sens

  • Gdy sprzedajesz usługi o długim procesie decyzyjnym i wysokiej wartości. Ktoś, kto przesłuchał z Tobą trzy godziny, przychodzi już zdecydowany — i to jest jedyny format, który tak działa.
  • Gdy Twoja praca polega na doradzaniu. Mówienie jest wtedy pokazaniem kompetencji, nie opowiadaniem o niej.
  • Gdy masz naturalny dostęp do rozmówców — klientów, partnerów, ludzi z branży. Rozmowa jest łatwiejsza do nagrania niż monolog i daje materiał, którego nie da się podrobić.
  • Gdy chcesz docierać do ludzi w czasie, w którym nie czytają i nie patrzą — w samochodzie, na siłowni, przy pracy fizycznej. To jedyny format, który tam wchodzi.

Kiedy nie ma sensu

  • Przy usługach kupowanych szybko i lokalnie. Nikt nie słucha podcastu, żeby wybrać hydraulika — tam wygrywa wizytówka i opinie.
  • Gdy produkt trzeba pokazać. Format bez obrazu wycina to, co w Twojej pracy najbardziej przekonuje.
  • Gdy nie masz rytmu na pół roku. Podcast zbudowany na trzech odcinkach i porzucony wygląda gorzej niż jego brak.
  • Gdy liczysz na szybki efekt. To format o najdłuższym rozbiegu ze wszystkich — pierwsze sensowne liczby pojawiają się po kilkudziesięciu odcinkach.

Co naprawdę jest potrzebne — i co nie

Element Czy konieczny Uwaga
Mikrofon nagrywający blisko ust Tak, bezwzględnie To jedyny wydatek, przy którym nie ma sensu oszczędzać
Pomieszczenie bez echa Tak Zasłony, dywan, meble — nie studio. Łazienka i pusty pokój są najgorsze
Nagrywanie każdej osoby na osobną ścieżkę Tak, przy rozmowach Bez tego nie da się naprawić jednej strony rozmowy
Mikser i osprzęt studyjny Nie na start Przy dwóch osobach wystarczy rejestrator albo komputer
Montaż Tak, ale lekki Usunięcie ciszy, wyrównanie poziomów, obcięcie początku i końca
Muzyka na wejściu Nie Dłuższa czołówka jest jednym z najczęstszych powodów porzucenia odcinka
Wideo z nagrania Nie, ale bardzo się opłaca Z jednej sesji wychodzi odcinek i kilkanaście krótkich form

Wersja, która faktycznie się broni: jedna sesja, kilka formatów

Największym kosztem podcastu nie jest sprzęt, a czas na przygotowanie i nagranie. Dlatego jedyny układ, który w małej firmie wychodzi na plus, to nagranie z kamerą i wyciągnięcie z tej samej sesji wszystkiego:

  • Odcinek audio — dla słuchaczy.
  • Wersja wideo — dla tych, którzy wolą patrzeć.
  • Kilkanaście krótkich form pionowych z najmocniejszych fragmentów. Tu powstaje większość zasięgu.
  • Artykuł z transkrypcji — po redakcji, nie wklejony surowo, bo mowa czytana jest nieznośna.
  • Materiał do wysyłki na listę z jednym wnioskiem z odcinka.

Przy takim układzie podcast przestaje konkurować o czas z innymi kanałami, a zaczyna je zasilać. To jedyna wersja, którą przy małym zespole polecam — i powód, dla którego przy nagrywaniu warto od razu zbierać zestaw ujęć uzupełniających.

Długość, rytm i pierwsze minuty

Trzy decyzje, które przesądzają o słuchalności:

  1. Długość ustalona przez treść, nie przez format. Dwadzieścia minut treści w półtoragodzinnym odcinku to porzucenie po dziesiątej minucie.
  2. Stały rytm, nawet rzadki. Raz na dwa tygodnie przez rok działa lepiej niż co tydzień przez dwa miesiące i cisza.
  3. Pierwsze trzydzieści sekund bez powitań. Najmocniejsze zdanie z rozmowy na początku, potem przedstawienie. Odwrotna kolejność kosztuje połowę słuchaczy.

Jak ocenić po trzech miesiącach, czy to działa

Liczba odsłuchań jest tu najsłabszym miernikiem, bo zawsze będzie niska w porównaniu z innymi formatami. Sensowniej patrzeć na trzy rzeczy: ile osób dosłuchuje do końca, ile zapytań zaczęło się od zdania „słuchałem Pana”, i ile krótkich form z tych nagrań faktycznie poszło w świat. Jeśli trzecia liczba jest wysoka, podcast zarabia na siebie nawet przy niskiej słuchalności.

Z jednej rozmowy kilkanaście krótkich form

Odcinek to materiał źródłowy, a zasięg robią fragmenty. Wyciągam z nagrania najmocniejsze momenty, dorabiam napisy i oddaję zestaw gotowy do publikacji rozłożonej na tygodnie.

Zobacz ofertę montażu rolek

Najczęstsze pytania

Ile odcinków trzeba nagrać, zanim coś się dzieje?

Przy podcastach rozbieg jest długi — pierwsze wyraźne efekty pojawiają się zwykle po kilkudziesięciu odcinkach. Dlatego decyzja o starcie powinna być decyzją na rok, nie na próbę.

Czy trzeba drogiego sprzętu?

Nie, poza jednym elementem: mikrofonem nagrywającym blisko ust. Pozostałe wydatki można odłożyć, bo przy podcaście liczy się wyłącznie dźwięk, a słaby dźwięk wyłącza słuchacza w pierwszej minucie.

Lepiej nagrywać monolog czy rozmowy?

Rozmowy są łatwiejsze do utrzymania w rytmie i dają naturalniejszy materiał, ale wymagają organizacji gości. Monolog jest trudniejszy do nagrania, lecz całkowicie od Ciebie zależny — przy nieregularnym kalendarzu to zaleta.

Czy publikować też wersję wideo?

Tak, jeśli i tak nagrywasz z kamerą. Z tej samej sesji wychodzi wtedy odcinek, wersja do obejrzenia i materiał na krótkie formy, które generują większość zasięgu.

Daniel Beim, Quality Power Daniel Beim Sprzedaję online od 2015 roku. Nagrywam, montuję i buduję strony dla firm — piszę wyłącznie o tym, co robię na co dzień. Poznaj mnie →

Czytaj dalej

Inne teksty

Potrzebujesz tego u siebie?

Mogę to zrobić za Ciebie

Nagrania, montaż, strony i sklepy — od jednego dnia zdjęciowego po stałą obsługę. Napisz w dwóch zdaniach, czego potrzebujesz.

Bezpłatna wycena Zobacz usługi