Quality Power Bezpłatna wycena
← Wiedza
E-mail marketing 2 min czytania

Newsletter firmowy, którego nie porzucisz po miesiącu

Jedna myśl na wiadomość, cztery formaty, które się nie kończą, i zasada dotycząca sprzedaży, dzięki której lista nie topnieje.

Newsletter firmowy, którego nie porzucisz po miesiącu

Newsletter firmowy zwykle umiera na tym samym: ktoś postanawia pisać co tydzień, wytrzymuje miesiąc, a potem przez pół roku nie wysyła nic. Poniżej sposób na taki, który da się prowadzić latami.

Jedna rzecz na wiadomość

Newsletter z pięcioma tematami czyta się gorzej niż ten z jednym. Wybierz jedną myśl, rozwiń ją na tyle, żeby coś z niej wynikało, i zakończ. Trzy akapity, które da się przeczytać w windzie, biją dwie strony, które trafiają do „przeczytam później”.

Cztery formaty, które się nie kończą

  • Pytanie od klienta z tego tygodnia i odpowiedź na nie. Nigdy nie zabraknie materiału.
  • Kulisy realizacji — co poszło nie tak i jak to rozwiązaliście.
  • Jedna zmiana w branży i konkretnie, co z niej wynika dla odbiorcy.
  • Narzędzie albo skrót, z którego sam korzystasz.

Częstotliwość ustalasz raz i pilnujesz

Raz na dwa tygodnie, wysyłane przez rok, jest warte nieskończenie więcej niż codziennie przez miesiąc. Napisz w wiadomości powitalnej, jak często będziesz pisać, i trzymaj się tego — to część obietnicy, na którą ktoś się zgodził.

Sprzedaż w newsletterze

Zasada, która się sprawdza: w większości wiadomości coś dajesz, w mniejszości coś proponujesz. Newsletter, który sprzedaje w każdej wysyłce, traci odbiorców szybciej, niż ich zbiera. Newsletter, który nie sprzedaje nigdy, jest hobby.

Higiena listy

Raz na jakiś czas usuń adresy, które od pół roku nie otworzyły niczego. Lista będzie mniejsza, a wiadomości zaczną docierać lepiej — filtry patrzą na to, czy ludzie reagują, a nie na to, ile masz adresów.

Newsletter, którego nie porzuciszPomagam ułożyć format, częstotliwość i techniczną stronę wysyłki — razem z formularzem zapisu wpiętym w stronę.Napisz do mnie

Najczęstsze pytania

Jak często wysyłać newsletter?

Z częstotliwością, którą utrzymasz przez rok. Raz na dwa tygodnie konsekwentnie działa lepiej niż codziennie przez miesiąc i cisza.

O czym pisać, gdy kończą się pomysły?

O pytaniach, które zadają klienci. To źródło, które nigdy nie wysycha, i jednocześnie dokładnie to, czego szukają odbiorcy.

Czy usuwać nieaktywne adresy?

Tak. Mniejsza, reagująca lista ma lepszą dostarczalność niż duża i martwa.

Jak dużo sprzedawać w newsletterze?

W większości wysyłek dawać wartość, w mniejszości proponować ofertę. Sprzedaż w każdej wiadomości szybko wyczerpuje listę.

Daniel Beim, Quality Power Daniel Beim Sprzedaję online od 2015 roku. Nagrywam, montuję i buduję strony dla firm — piszę wyłącznie o tym, co robię na co dzień. Poznaj mnie →

Czytaj dalej

Inne teksty

Potrzebujesz tego u siebie?

Mogę to zrobić za Ciebie

Nagrania, montaż, strony i sklepy — od jednego dnia zdjęciowego po stałą obsługę. Napisz w dwóch zdaniach, czego potrzebujesz.

Bezpłatna wycena Zobacz usługi