Jak wycenić usługę — metoda zamiast zgadywania
Stawka liczona od realnych godzin do sprzedania, trzy modele wyceny i trzy sygnały, że bierzesz za mało.

Wycena to najczęstsze miejsce, w którym mała firma traci pieniądze — nie przez zbyt niskie stawki, tylko przez brak metody. Cena podana „na oko” jest albo za niska i pracujesz za darmo, albo przypadkowo za wysoka i tracisz zlecenie, którego nie musiałeś stracić.
Zacznij od stawki, poniżej której nie schodzisz
Policz to raz i zapisz. Bierzesz roczne koszty stałe firmy, dodajesz kwotę, którą chcesz zarobić, i dzielisz przez realną liczbę godzin do sprzedania — a nie przez wszystkie godziny pracy.
To jest sedno całego rachunku: z ośmiu godzin dziennie sprzedajesz zwykle cztery do pięciu. Reszta to oferty, rozmowy, faktury, dojazdy i poprawki. Kto liczy stawkę, dzieląc przez pełen etat, zaniża ją o połowę i potem nie rozumie, dlaczego przy pełnym kalendarzu nie ma pieniędzy.
Trzy sposoby wyceny i kiedy który
Za godzinę — przy pracach o nieznanym zakresie, wsparciu i poprawkach. Wada: karze Cię za to, że jesteś coraz szybszy, i zmusza klienta do liczenia Twojego czasu.
Za zakres — przy projektach, które da się opisać. Najlepszy domyślny wybór: klient wie, ile zapłaci, a Ty zarabiasz na doświadczeniu, nie na przesiedzianych godzinach.
Abonamentem — przy opiece, obsłudze i stałej współpracy. Najcenniejszy model, bo daje przychód, który nie znika w chudszym miesiącu.
Co musi wejść w cenę, a wypada
- Czas na rozmowy i ustalenia — przy małych zleceniach potrafi przekroczyć czas samej pracy.
- Rundy poprawek — jeśli nie są policzone i ograniczone, będą nieskończone.
- Dojazd, także powrotny.
- Narzędzia i licencje zużyte na tym projekcie.
- Ryzyko — przy kliencie, który już na etapie rozmowy zmienia zdanie, doliczasz margines, a nie liczysz optymistycznie.
Widełki na stronie
Podawanie orientacyjnych cen odsiewa osoby z zupełnie innym budżetem, zanim zabiorą Ci godzinę na rozmowę. Nie musisz podawać cennika co do złotówki — wystarczy „od” albo przedział z wyjaśnieniem, co go zmienia. Brak jakiejkolwiek informacji o cenie nie sprawia, że klient zadzwoni. Sprawia, że zadzwoni gdzie indziej.
Trzy sygnały, że wyceniasz za nisko
- Wygrywasz prawie każde zlecenie. Zdrowa skuteczność to część ofert, nie wszystkie.
- Masz pełny kalendarz i pusty rachunek.
- Nikt nigdy nie negocjuje. Brak jakichkolwiek prób oznacza, że cena jest wyraźnie poniżej rynku.
Jak podnosić ceny
Nowym klientom od razu, obecnym przy kolejnym projekcie albo z zapowiedzią z wyprzedzeniem. Podwyżka nie wymaga uzasadnienia kosztami — wymaga tego, żebyś umiał powiedzieć, co klient dostaje. Jeśli od roku dowozisz na czas i bez poprawek, to jest właśnie ten argument.
Wycena na jasnym zakresie
Wyceniam prace zakresem i terminem, z wypisanym wprost tym, czego oferta nie obejmuje.
Najczęstsze pytania
Jak policzyć stawkę godzinową?
Dzieląc koszty i oczekiwany zarobek przez realną liczbę godzin do sprzedania, a nie przez pełen etat.
Wyceniać za godziny czy za projekt?
Za zakres jako domyślny wybór. Godziny mają sens tam, gdzie zakresu nie da się z góry opisać.
Czy podawać ceny na stronie?
Przynajmniej widełki. Brak informacji o cenie odsyła klienta do konkurencji, zanim zadzwoni.
Skąd wiadomo, że wyceniam za nisko?
Gdy wygrywasz prawie każde zlecenie, nikt nie negocjuje, a kalendarz jest pełny przy pustym rachunku.