Google Analytics w małej firmie — pięć raportów, które wystarczą
Raporty odpowiadające na pytania o pieniądze, jedno ustawienie, bez którego reszta nie ma sensu, i trzy pułapki w odczycie danych.

Analityka w małej firmie kończy się zwykle tak: konto założone, kod wklejony, nikt nigdy nie wchodzi. Powód jest prosty — narzędzie pokazuje kilkadziesiąt raportów, a Ciebie interesują trzy liczby. Poniżej te trzy i pięć raportów, które w zupełności wystarczą.
Zacznij od pytania, nie od raportu
Zanim otworzysz jakikolwiek wykres, odpowiedz sobie: co miałoby się zmienić w mojej firmie po tym, jak zobaczę tę liczbę. Jeśli odpowiedzi nie ma, to raport dekoracyjny. Liczba odwiedzin bez kontekstu jest dokładnie taka.
Pięć raportów, które wystarczą
1. Skąd przychodzą ludzie
Podział na wyszukiwarkę, media społecznościowe, wejścia bezpośrednie i odesłania. To odpowiada na pytanie, który kanał w ogóle pracuje — i czy to, w co wkładasz czas, przekłada się na ruch.
2. Które strony są oglądane
Zwykle okazuje się, że połowa ruchu idzie na dwie, trzy podstrony. To one zasługują na dopracowanie, a nie strona główna, którą wszyscy poprawiają najczęściej.
3. Co robią ludzie z wyszukiwarki
Ten sam raport z filtrem na ruch z wyszukiwarki. Pokazuje, na jakie tematy przychodzą i czy trafiają tam, gdzie chciałeś.
4. Zdarzenia, które Cię obchodzą
Wysłanie formularza, kliknięcie w numer telefonu, przejście do zakupu. To jest jedyny raport, który mówi o pieniądzach — i jedyny, który wymaga konfiguracji, bo domyślnie go nie ma.
5. Telefon kontra komputer
Jeśli większość ruchu jest mobilna, a formularze wysyłają głównie osoby z komputera, masz problem z wersją mobilną i właśnie go znalazłeś.
Bez tego reszta jest bez sensu
Ustaw zdarzenia dla działań, które mają wartość. Formularz kontaktowy, telefon, zamówienie. Bez tego widzisz ruch, ale nie wiesz, czy cokolwiek z niego wynika — a to jedyne pytanie, które warto zadawać.
Trzy pułapki w odczycie
Własne wizyty. Jeśli sam wchodzisz na stronę dziesięć razy dziennie, psujesz sobie dane. Warto je wykluczyć.
Ruch bezpośredni jako worek na wszystko. Duża część wejść „bezpośrednich” to w rzeczywistości kliknięcia z aplikacji, komunikatorów i wiadomości, które nie przekazują źródła.
Zgody na pliki cookie. Jeśli poprawnie wstrzymujesz statystyki do czasu zgody — a powinieneś — dane są niepełne i zawsze będą zaniżone. To jest prawidłowe działanie, nie błąd.
Jak często zaglądać
Raz w miesiącu, kwadrans, trzy pytania: skąd przyszli, co oglądali, ile zgłoszeń z tego było. Codzienne sprawdzanie przy małym ruchu pokazuje wyłącznie szum.
Analityka ustawiona pod Twoje pytania
Podpinam statystyki razem ze zdarzeniami dla formularzy i telefonów — i pokazuję, jak to czytać w kwadrans miesięcznie.
Najczęstsze pytania
Od czego zacząć z analityką?
Od ustawienia zdarzeń dla formularza i telefonu. Bez nich widać ruch, ale nie widać efektu.
Dlaczego statystyki pokazują mniej niż w rzeczywistości?
Bo przy poprawnie wdrożonej zgodzie na pliki cookie część ruchu nie jest mierzona. To działanie prawidłowe.
Co to jest ruch bezpośredni?
Worek na wejścia bez rozpoznanego źródła — w praktyce głównie kliknięcia z aplikacji i komunikatorów.
Jak często sprawdzać dane?
Raz w miesiącu. Przy małym ruchu codzienne sprawdzanie pokazuje wyłącznie przypadkowe wahania.