Quality Power Bezpłatna wycena
← Wiedza
Nagrania wideo 3 min czytania

Dźwięk w filmie — dlaczego psuje więcej niż zły obraz

Trzy darmowe rzeczy dające największą poprawę przy nagrywaniu, kolejność obróbki po nagraniu i pułapka automatycznego odszumiania.

Dźwięk w filmie — dlaczego psuje więcej niż zły obraz

Widz wybaczy przeciętny obraz. Nie wybaczy złego dźwięku — wyłącza po kilku sekundach i nawet nie umie powiedzieć dlaczego. To najbardziej niedoceniany element materiałów wideo, a poprawia się go najtaniej ze wszystkich.

Najpierw nagranie, potem obróbka

Żadne narzędzie nie naprawi dźwięku nagranego w pustym, wykafelkowanym pomieszczeniu z mikrofonu oddalonego o trzy metry. Trzy rzeczy, które dają największą poprawę, nic nie kosztują:

  • Bliżej mikrofonu. Odległość jest ważniejsza niż cena sprzętu. Mikrofon przypinany za kilkadziesiąt złotych bije wbudowany w kamerę za kilka tysięcy.
  • Pokój z miękkimi rzeczami. Zasłony, dywan, kanapa, regał z książkami. Pusty pokój daje pogłos, którego nie da się usunąć.
  • Wyłączona wentylacja, lodówka i klimatyzacja. Szum, którego przy nagrywaniu się nie słyszy, w słuchawkach jest nie do zniesienia.

Co zrobić po nagraniu

Kolejność, która daje najlepszy efekt przy najmniejszym ryzyku:

  1. Filtr dolnozaporowy — obcięcie najniższych częstotliwości. Usuwa dudnienie, buczenie i stuknięcia stołu, nie ruszając głosu.
  2. Wyrównanie głośności do jednego poziomu w całym materiale, a przy kilku ujęciach — między nimi. To najczęściej pomijany krok, a odpowiada za wrażenie „profesjonalnego” brzmienia.
  3. Delikatna korekcja barwy, jeśli głos brzmi głucho albo ostro.

Uwaga na odszumianie

Automatyczne usuwanie szumu to narzędzie, które kusi i psuje najwięcej. Przy mocnym ustawieniu głos robi się metaliczny i podwodny — słychać to natychmiast, a widzowie odbierają to gorzej niż oryginalny szum. Jeśli już odszumiasz, rób to delikatnie i zawsze porównuj z wersją bez. W większości nagrań z telefonu filtr dolnozaporowy i wyrównanie głośności w zupełności wystarczają.

Muzyka i licencje

Muzyka pod lektorem ma być wyraźnie cichsza niż głos — jeśli musisz się wsłuchiwać w słowa, jest o kilka poziomów za głośno. I rzecz ważniejsza: utwór musi mieć licencję pozwalającą na użycie w materiale firmowym. Muzyka z popularnych wykonawców oznacza ograniczenie zasięgu, blokadę materiału albo roszczenie — również przy materiałach na stronie firmowej.

Napisy jako zabezpieczenie

Duża część widzów ogląda bez dźwięku. Napisy nie zastąpią dobrego brzmienia, ale ratują materiał tam, gdzie nikt go nie słyszy — i warto je robić zawsze, całymi frazami, nie pojedynczymi wyrazami.

Nagrania z dobrym dźwiękiem

Nagrywam i montuję materiały firmowe — z dźwiękiem, napisami i muzyką, której można legalnie używać.

Zobacz ofertę nagrań

Najczęstsze pytania

Co najbardziej poprawia dźwięk w nagraniu?

Zmniejszenie odległości do mikrofonu i nagrywanie w pomieszczeniu z miękkimi powierzchniami. To daje więcej niż jakakolwiek obróbka.

Czy warto odszumiać nagranie?

Delikatnie i tylko gdy trzeba. Mocne odszumianie daje metaliczny, podwodny głos, odbierany gorzej niż sam szum.

Czy mikrofon za kilkadziesiąt złotych wystarczy?

Przypinany mikrofon blisko ust brzmi lepiej niż drogi sprzęt oddalony o kilka metrów. Odległość jest ważniejsza od ceny.

Jaką muzykę można wykorzystać?

Wyłącznie taką, której licencja obejmuje użycie w materiałach komercyjnych. Popularne utwory oznaczają blokady i roszczenia.

Daniel Beim, Quality Power Daniel Beim Sprzedaję online od 2015 roku. Nagrywam, montuję i buduję strony dla firm — piszę wyłącznie o tym, co robię na co dzień. Poznaj mnie →

Czytaj dalej

Inne teksty

Potrzebujesz tego u siebie?

Mogę to zrobić za Ciebie

Nagrania, montaż, strony i sklepy — od jednego dnia zdjęciowego po stałą obsługę. Napisz w dwóch zdaniach, czego potrzebujesz.

Bezpłatna wycena Zobacz usługi