Quality Power Bezpłatna wycena
← Wiedza
Firma i formalności 3 min czytania

„A da się taniej?” — co robić zamiast rabatu

Cztery znaczenia słowa „za drogo", pięć ruchów zamiast obniżki i moment, w którym warto odpuścić zlecenie.

„A da się taniej?” — co robić zamiast rabatu

„A da się taniej?” pada prędzej czy później w każdej branży. Odruch podpowiada, żeby zejść z ceny, byle nie stracić zlecenia. To najdroższy odruch w prowadzeniu firmy, bo rabat zawsze schodzi z Twojego zysku, a nie z kosztów.

Najpierw zrozum, o co naprawdę pyta klient

„Za drogo” znaczy zwykle jedną z czterech rzeczy i każda wymaga innej odpowiedzi:

  • Nie widzę, za co płacę — to problem z ofertą, nie z ceną.
  • Mam mniejszy budżet — to realne ograniczenie i da się je obsłużyć zakresem.
  • Dostałem taniej gdzie indziej — to pytanie o różnicę między ofertami.
  • Zawsze negocjuję — to nawyk, nie zastrzeżenie.

Zadaj jedno pytanie, zanim odpowiesz: „z czym Pan to porównuje?”. Odpowiedź rozstrzyga, który to przypadek — i zwykle okazuje się, że porównanie dotyczy węższego zakresu.

Zamiast rabatu — pięć ruchów

  1. Zmniejsz zakres. Ta sama cena za mniej pracy albo mniejsza cena za mniejszy zakres. To jedyna uczciwa forma obniżki i jedyna, która nie uczy klienta, że pierwsza cena była zawyżona.
  2. Rozłóż płatność na etapy. Bardzo często problem dotyczy nie kwoty, tylko momentu.
  3. Zaproponuj etap próbny — mniejszy fragment na start, decyzja o reszcie później.
  4. Dołóż coś, co Cię mało kosztuje, a ma wartość dla klienta: dłuższa opieka, szkolenie, dodatkowy zestaw materiałów.
  5. Zapytaj o termin. Praca w spokojniejszym okresie bywa dla Ciebie realnie tańsza — i to jest uzasadniona podstawa do niższej ceny.

Dlaczego rabat „na zachętę” szkodzi

Bo ustawia punkt odniesienia na całą współpracę. Klient, który dostał dwadzieścia procent przy pierwszym zleceniu, przy drugim zacznie od tej kwoty. Do tego rabat udzielony od ręki mówi wprost: pierwsza cena była na próbę. Jeśli już schodzisz, to zawsze w zamian za coś — krótszy termin, większy zakres, płatność z góry, referencje.

Kiedy odpuścić

Gdy klient negocjuje przed rozmową o zakresie, gdy porównuje Cię z ofertą, która obejmuje połowę rzeczy, i gdy po ustępstwie pojawia się kolejne. Zlecenie, na którym nie zarobisz, zabiera miejsce zleceniu, na którym byś zarobił — a przy pełnym kalendarzu to jest realny koszt, nie teoria.

Rzecz, która zmniejsza liczbę negocjacji

Oferta rozpisana na pozycje. Kiedy klient widzi, że cena składa się z konkretnych rzeczy, rozmowa przestaje dotyczyć kwoty, a zaczyna dotyczyć zakresu — a to jest rozmowa, którą chcesz prowadzić.

Oferta, która broni ceny

Przygotowuję strony i materiały ofertowe, w których widać, za co klient płaci — to najlepsza obrona przed rozmową o rabacie.

Porozmawiajmy o ofercie

Najczęstsze pytania

Co odpowiedzieć na „za drogo”?

Najpierw zapytać, z czym klient porównuje. Odpowiedź pokazuje, czy to kwestia budżetu, zakresu czy nawyku.

Czy dawać rabat nowemu klientowi?

Lepiej nie. Ustawia punkt odniesienia na całą współpracę i sugeruje, że pierwsza cena była zawyżona.

Jak obniżyć cenę uczciwie?

Zmniejszając zakres. Mniejsza praca za mniejszą kwotę to jedyna obniżka, która nie psuje relacji.

Kiedy zrezygnować ze zlecenia?

Gdy po każdym ustępstwie pojawia się kolejne. Zlecenie bez zysku blokuje miejsce na takie, które zysk przyniesie.

Daniel Beim, Quality Power Daniel Beim Sprzedaję online od 2015 roku. Nagrywam, montuję i buduję strony dla firm — piszę wyłącznie o tym, co robię na co dzień. Poznaj mnie →

Czytaj dalej

Inne teksty

Potrzebujesz tego u siebie?

Mogę to zrobić za Ciebie

Nagrania, montaż, strony i sklepy — od jednego dnia zdjęciowego po stałą obsługę. Napisz w dwóch zdaniach, czego potrzebujesz.

Bezpłatna wycena Zobacz usługi