Case study zamiast galerii realizacji — jak opisywać swoje projekty
Sześciopunktowa struktura działająca w każdej branży, sposób na opis efektu bez podawania liczb i najczęstszy błąd.

Zakładka „Realizacje” na stronie firmowej to zwykle galeria zdjęć bez podpisów. Klient widzi, że coś robiliście, ale nie dowiaduje się rzeczy, która go interesuje: czy poradzicie sobie z jego sytuacją. Case study odpowiada dokładnie na to pytanie.
Struktura, która działa w każdej branży
- Kto to był — branża, wielkość, sytuacja. Bez nazwy, jeśli nie ma zgody: „warsztat samochodowy pod Katowicami, dwóch mechaników” wystarczy i jest bardziej wiarygodne niż logo bez kontekstu.
- Z czym przyszedł — problem opisany jego słowami. To jest najważniejszy akapit, bo w nim klient rozpoznaje siebie.
- Co rozważaliście — jakie były opcje i dlaczego wybraliście tę. Pokazanie decyzji jest tym, co odróżnia wykonawcę od dostawcy.
- Co zrobiliście — konkretnie, z zakresem.
- Jaki był efekt — najlepiej liczbą. Jeśli liczby nie ma, opisz zmianę: „przestali odbierać te same pytania przez telefon”.
- Zdanie klienta — jedno, prawdziwe, za zgodą.
Liczby, gdy nie możesz podać liczb
Część klientów nie zgodzi się na publikację wyników. Wtedy działa opis zmiany zamiast wartości bezwzględnych: „liczba zapytań z wyszukiwarki wzrosła w trzy miesiące”, „czas przygotowania oferty skrócił się z godziny do kilkunastu minut”. Zmiana jest wiarygodniejsza niż okrągła liczba bez kontekstu, a przy okazji nie zdradza danych klienta.
Jedno case study na typ klienta
Nie potrzebujesz trzydziestu. Potrzebujesz po jednym dla każdej grupy, którą chcesz obsługiwać. Klient szuka przypadku podobnego do swojego — trzydzieści przykładów z jednej branży nie pomoże firmie z innej.
Przy dobrze dobranych czterech, pięciu opisach pokrywasz większość zapytań i możesz odsyłać do konkretnego przy każdej rozmowie.
Gdzie to umieścić
Nie tylko w osobnej zakładce, do której nikt nie zagląda. Skrót na podstronie usługi, której dotyczy — tam, gdzie klient czyta o tym, co chce zamówić. Pełny opis jako osobna strona, do której prowadzi link. Fragment w ofercie wysyłanej klientowi.
Zgody, o które trzeba zadbać
Nazwa klienta, logo, zdjęcia z jego obiektu i cytat wymagają zgody — najlepiej ustalonej przy zamówieniu, a nie wypraszanej rok później. Warto wpisać to do umowy jako opcję, z możliwością odmowy. Przy danych, które mogą być objęte tajemnicą, zakres publikacji trzeba ustalić wprost.
Najczęstszy błąd
Opisywanie tego, co zrobiliście, zamiast tego, co się przez to zmieniło. „Wykonaliśmy stronę w technologii X z modułem Y” to opis faktury. Klient nie kupuje modułu — kupuje to, że przestanie tracić zapytania.
Realizacje opisane tak, żeby sprzedawały
Przygotowuję strony z opisami realizacji i materiałami, w których widać efekt, a nie tylko zakres prac.
Najczęstsze pytania
Ile case studies potrzebuje mała firma?
Po jednym na każdy typ klienta, którego chce obsługiwać — zwykle cztery, pięć wystarcza.
Co zrobić, gdy klient nie zgadza się na podanie nazwy?
Opisać go rodzajowo: branża, wielkość, lokalizacja. To wystarcza, żeby czytelnik się rozpoznał.
Co, jeśli nie ma twardych liczb?
Opisać zmianę zamiast wartości — co przestało być problemem i co zaczęło działać inaczej.
Gdzie umieszczać opisy realizacji?
Skrót przy usłudze, której dotyczą, pełny opis jako osobna strona. Sama zakładka „Realizacje” jest za mało widoczna.