Budżet małej firmy — jak go prowadzić w jednym arkuszu
Próg przetrwania zamiast planu przychodów, podział na pięć grup i zasada, przez którą zyskowne firmy tracą płynność.

Większość małych firm nie ma budżetu — ma konto i nadzieję, że wystarczy. Działa to dopóty, dopóki nie przyjdzie miesiąc z dwoma dużymi płatnościami i jednym opóźnionym przelewem od klienta. Poniżej sposób na budżet, który da się prowadzić w arkuszu.
Zacznij od tego, co wychodzi
Przychody są nieprzewidywalne, koszty nie. Wypisz wszystko, co wychodzi z firmy niezależnie od sprzedaży: składki, księgowość, abonamenty, hosting, telefon, paliwo, wynajem, raty. Suma tych pozycji to Twój próg przetrwania — kwota, którą musisz zarobić, zanim zaczniesz mówić o zysku.
Ta jedna liczba zmienia sposób patrzenia na wycenę zleceń bardziej niż jakakolwiek tabela.
Podział, który porządkuje
- Koszty stałe — idą co miesiąc, niezależnie od wszystkiego.
- Koszty zmienne — rosną wraz ze sprzedażą: towar, prowizje, dostawa.
- Podatki i składki — odkładane od razu po wpłacie, nie pod koniec kwartału.
- Inwestycje — sprzęt, reklama, szkolenia. To jedyna pozycja, którą da się przesunąć w słabym miesiącu.
- Poduszka — trzy do sześciu miesięcy kosztów stałych.
Zasada, która ratuje najwięcej firm
Podatek nie jest Twoimi pieniędzmi. Odkładaj go na osobne konto natychmiast po każdej wpłacie od klienta. Firmy, które tego nie robią, regularnie wpadają w kłopoty nie dlatego, że mało zarabiają, ale dlatego, że wydały pieniądze, które od początku należały do urzędu.
Płynność ważniejsza niż zysk
Można mieć zyskowną firmę i nie mieć czym zapłacić. Dlatego warto pilnować nie tylko wyniku, ale i terminów: kiedy wpływają pieniądze od klientów, a kiedy wychodzą Twoje płatności. Przy terminach płatności dłuższych niż dwa tygodnie ten rozjazd potrafi zaboleć.
Praktycznie: zaliczka przy większych zleceniach i automatyczne przypomnienia o niezapłaconych fakturach. To dwie rzeczy, które zmieniają płynność najszybciej.
Przegląd raz w miesiącu
Godzina, stała data. Trzy pytania: co wpłynęło, co wypłynęło, co się zmieni w kolejnym miesiącu. Budżet, do którego się nie wraca, jest wyłącznie ćwiczeniem w wypełnianiu arkusza.
Inwestycje, które da się policzyć
Wyceniam prace zakresem i terminem, żeby dało się je wpisać w budżet — bez niespodzianek w trakcie.
Najczęstsze pytania
Od czego zacząć budżet firmy?
Od sumy kosztów stałych. To próg, który trzeba zarobić, zanim w ogóle zacznie się mówić o zysku.
Ile powinna wynosić poduszka finansowa?
Zwykle trzy do sześciu miesięcy kosztów stałych — tyle, żeby przetrwać słabszy okres bez pożyczania.
Dlaczego zyskowna firma traci płynność?
Bo pieniądze od klientów wpływają później, niż wychodzą jej własne płatności. Zaliczki i przypomnienia o fakturach pomagają najbardziej.
Jak nie wpaść w zaległości podatkowe?
Odkładając podatek na osobne konto od razu po każdej wpłacie. To nie są pieniądze firmy.