Quality Power Bezpłatna wycena
← Wiedza
Montaż i social media 4 min czytania

Transkrypcja i napisy automatyczne — co poprawiać, a co zostawić

Automat rozpoznaje mowę dobrze, a myli dokładnie te rzeczy, które mają znaczenie. Co sprawdzać za każdym razem.

Transkrypcja i napisy automatyczne — co poprawiać, a co zostawić

Automatyczne rozpoznawanie mowy po polsku radzi sobie dziś na tyle dobrze, że napisy bez korekty są zrozumiałe — i na tyle źle, że myli dokładnie te rzeczy, w których błąd kosztuje. Nazwy własne, liczby, kwoty, terminy branżowe i nazwy firm. Czyli wszystko, na czym opiera się wiarygodność materiału.

Co automat myli najczęściej

Rodzaj treści Typowy błąd Dlaczego ważny
Nazwy firm i marek Zapis fonetyczny albo podobne słowo Błąd w nazwie klienta albo swojej firmy
Liczby i kwoty Słownie zamiast cyfrą, pomyłka w rzędzie wielkości Przy cenach to realny problem
Terminy branżowe Zamiana na podobnie brzmiące słowo Materiał przestaje być wiarygodny dla fachowca
Nazwy narzędzi i usług Rozbicie na dwa wyrazy albo polska pisownia Widać to natychmiast
Interpunkcja Brak kropek i przecinków Napisy dzielą się w złych miejscach
Słowa obce w polskim zdaniu Zapis ze słuchu Najczęstszy rodzaj błędu w materiałach technicznych

Pierwsze dwa wiersze to te, przy których nie ma marginesu na błąd. Pozostałe pogarszają odbiór, ale nie wprowadzają w błąd — i to jest sensowny podział pracy przy korekcie.

Jak poprawiać szybko

  1. Przeczytaj transkrypcję, nie odsłuchuj materiału. Błędy widać w tekście szybciej niż słychać w nagraniu.
  2. Szukaj celowo nazw i liczb. To jedyne dwie kategorie, przy których trzeba sprawdzić każde wystąpienie.
  3. Popraw podział na frazy, nie tylko słowa. Napisy dzieli się po fragmentach mających sens, nie po liczbie znaków — mechanizm rozpisałem w rankingu błędów w napisach.
  4. Zostaw mowę potoczną. Przerywniki i powtórzenia warto usunąć, ale „wygładzanie” wypowiedzi do języka pisanego brzmi sztucznie w napisach.
  5. Zrób słownik swoich nazw. Lista nazw firm, narzędzi i terminów, które w Twoich materiałach wracają — przy kolejnych transkrypcjach poprawia się je wyszukaj-i-zamień zamiast czytać od nowa.

Transkrypcja jako materiał, nie tylko napisy

Z jednego nagrania transkrypcja daje więcej niż napisy. Po redakcji to:

  • Artykuł na stronę — po przepisaniu na język pisany, nie w wersji dosłownej, bo mowa czytana jest nieznośna.
  • Opis materiału z właściwymi słowami, które realnie w nim wystąpiły.
  • Lista tematów na kolejne publikacje — z rzeczy, które powiedziałeś mimochodem.
  • Treść dostępna dla wyszukiwarki, która nagrania nie czyta.

To jest cała różnica między transkrypcją traktowaną jako koszt i jako zasób. Przy jednym dniu nagraniowym daje to kilka dodatkowych publikacji bez dodatkowej pracy twórczej, co rozpisałem w tekście o szybszym tworzeniu treści.

Czego nie robić

  • Nie publikuj napisów automatycznych bez przejrzenia. Jedno błędne słowo w pierwszym zdaniu podważa cały materiał.
  • Nie wklejaj transkrypcji jako artykułu. Mowa przepisana dosłownie czyta się źle i szkodzi wrażeniu o firmie.
  • Nie wrzucaj do narzędzi nagrań z danymi klientów, dopóki nie jest ustalone, które narzędzie i na jakich warunkach wolno do tego używać — to kwestia RODO do potwierdzenia z prawnikiem.
  • Nie poprawiaj wszystkiego. Przy dłuższych materiałach korekta co do przecinka kosztuje więcej, niż daje; priorytetem są nazwy i liczby.

Napisy sprawdzone tam, gdzie błąd kosztuje

Napisy dzielę po frazach, a nazwy własne, liczby i kwoty sprawdzam ręcznie — bo to jedyne rzeczy, przy których automat myli się w sposób widoczny dla odbiorcy. Z tej samej transkrypcji zostaje materiał na opisy i treści.

Zobacz ofertę montażu rolek

Najczęstsze pytania

Czy napisy automatyczne wystarczą?

Jako pierwsza wersja tak, po korekcie nazw własnych, liczb i kwot. Bez tego jeden błąd w pierwszym zdaniu podważa cały materiał, zwłaszcza gdy dotyczy nazwy firmy albo ceny.

Co sprawdzać w transkrypcji w pierwszej kolejności?

Nazwy firm i marek oraz liczby i kwoty. To jedyne kategorie, przy których błąd wprowadza w błąd, a nie tylko pogarsza odbiór.

Czy można wkleić transkrypcję jako artykuł?

Nie w wersji dosłownej. Mowa przepisana słowo w słowo czyta się źle — transkrypcja jest materiałem wyjściowym do tekstu, nie tekstem.

Jak przyspieszyć korektę przy kolejnych materiałach?

Prowadząc listę własnych nazw, narzędzi i terminów, które wracają. Przy kolejnych transkrypcjach poprawia się je zamianą, a nie czytaniem całości od nowa.

Daniel Beim, Quality Power Daniel Beim Sprzedaję online od 2015 roku. Nagrywam, montuję i buduję strony dla firm — piszę wyłącznie o tym, co robię na co dzień. Poznaj mnie →

Czytaj dalej

Inne teksty

Potrzebujesz tego u siebie?

Mogę to zrobić za Ciebie

Nagrania, montaż, strony i sklepy — od jednego dnia zdjęciowego po stałą obsługę. Napisz w dwóch zdaniach, czego potrzebujesz.

Bezpłatna wycena Zobacz usługi